Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych
  Wzory pozwów
 

    Strona zawiera:

 I. wzór pozwu do Sądu Okręgowego Wydziału Karnego osoby internowanej

II. wzór pozwu do Sądu Okręgowego Wydziału Karnego (dot. internowanych, skazanych, kolegiantów)

III. wzór wniosku do Sądu Apelacyjnego o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem (Sądu Okręgowego)

IV. wzór pozwu przez osoby "inaczej" represjonowane (nieaktualne z uwagi na wyrokowanie ws. jako przedawnionych)

V. obozy wojskowe

VI. bezprawie legislacyjne - ważne!

VII. jak pomóc represjonowanym - bardzo ważne!

VIII. przeliczenie renty/emerytury

IX. roszczenie zwrotne

X. związkowa pomoc

XI. uzupełnienie


Nowelizacja ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego

7.09.2015 r. 

W dniu 1 września 2015 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Umożliwia ona uzyskanie odszkodowania i zadośćuczynienia przez osoby, które w okresie od dnia 1 listopada 1982 r. do dnia 28 lutego 1983 r. pełniły czynną służbę wojskową, do której odbycia zostały powołane za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W razie śmierci osoby represjonowanej, uprawnienie to przechodzi na jej małżonka, dzieci i rodziców.

Żądanie odszkodowania i zadośćuczynienia należy zgłosić w sądzie okręgowym (wydział karny), w którego okręgu zamieszkuje osoba składająca żądanie.
Przed złożeniem wniosku do sądu, pamiętaj o wystąpieniu do prokuratury IPN w swoim oddziale o udział prokuratora pionu śledzczego Instytutu w postępowaniu!
Uwaga: 
roszczenie o odszkodowanie i zadośćuczynienie przedawni się 19 listopada 2017 r.



                                                                   Przykładowy wzór (1) wniosku                                                                                                                       do Sądu Okręgowego Wydz. Karnego

 

 

 

I.                                                                     Sąd Okręgowy

                                                                        Wydział Karny

                                                                        w Siedlcach

 

                                                                             Pokrzywdzony:

                                                                                     XXXX

                                                                              zamieszkały:

                                                                                     XXXX

 

                                                                               Pozwany:

 

                                                                               Skarb Państwa

 

 

W n i o s e k

o zadośćuczynienie za wykonaną decyzję o internowaniu z dnia 12.12.1981r.

 

            Na podstawie zmiany ustawy z dnia 19.09.2007 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U.Nr 191 z 2007 r, poz. 1372) oraz wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1.03.2011 r. sygn. akt P 21/09 (Dz. U. nr 53, poz. 277 z 2011 r.) wnoszę o przyznanie od Skarbu Państwa zadośćuczynienia i odszkodowania za krzywdę wyrządzoną wykonaniem decyzji o internowaniu i jego skutkach, w związku z nielegalnym i bezprawnym wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego.

 

Uzasadnienie

            Jako działacz opozycji demokratycznej NSZZ „Solidarność” zostałem w nocy z dnia 12 na 13 grudnia 1981 r. internowany. Przebywałem w zakładach karnych w:

·         Białej Podlaskiej od dnia 13.12.1981 r. do dnia 8.01.1982 r,

·         Włodawie od dnia 8.01.1982 r. do dnia 29.03.1982 r,

·         Lublinie od dnia 29.03.1982 r. do 2.08.1982 r,

·         Kwidzynie od dnia 3.08.1982 r. do 30.11.1982r.

            W więzieniu podlegałem rozporządzeniu ministra sprawiedliwości z dnia 13.12.1981r (Dz.U.Nr.29.poz.165), które stanowiło: „wobec internowanych stosować należy regulamin z 1974 r. taki, jak dla tymczasowo aresztowanych”.

Działalność w związkach zawodowych:

1.      W miesiącu wrześniu 1980 r. współtworzyłem w zakładzie pracy tj. w Wojewódzkim Urzędzie Telekomunikacji wolne związki zawodowe, które równolegle organizowałem na terenie miasta i województwa siedleckiego. Byłem członkiem władz związkowych w swoim zakładzie pracy oraz w mieście. Byłem także członkiem władz Komitetu Strajkowego w miesiącu marcu 1981 r. i powstałym w listopadzie 1981 r. Międzyzakładowym Komitecie Strajkowym. Brałem udział ze strony związkowej w rozmowach z władzami miasta i województwa. Pisywałem artykuły do prasy związkowej, a także do reżimowego Tygodnika Siedleckiego o potrzebie całkowitej demokratyzacji życia publicznego w Polsce.

Pozbawienie wolności i warunki uwięzienia:

2. Pozbawiony wolności zostałem tuż po północy (dowód nr 1). Nie miałem żadnej ciepłej bielizny, byłem w pantoflach, cienkich skarpetach i cienkiej kurtce jesiennej, bez czapki, szalika, rękawic.
Przetrzymywany byłem na placu komendy wojewódzkiej MO do godziny ok. 5: 00. Panował wtedy bardzo silny mróz. Nie poinformowano mnie, z jakiego powodu zostałem zatrzymany i gdzie będę wywieziony. Zabrano mi zegarek, długopis, sznurowadła i pasek od spodni.

4.      Wywieziono mnie nieogrzewaną budą więzienną w nieznanym mi kierunku. W trakcie transportu jeden z konwojentów uzbrojonych w długą broń palną poinformował, że jest to podróż na „białe niedźwiedzie”. Znając miasto mogłem jedynie przypuszczać, że kierunek jazdy prowadził w stronę sowieckiej granicy.

5.      Przywieziono mnie do więzienia w Białej Podlaskiej, wyrzucono z budy i pod lufamikarabinów skierowanych wprost we mnie zaprowadzono do budynku Zakładu Karnego. Na zimnym korytarzu rozebrano do naga przeprowadzając rewizję osobistą, potem zamknięto wraz z trzema innymi internowanymi w celi o powierzchni nie większej niż 2 m2 na osobę.

6.      W celi panował półmrok, przez matowe szyby wpadało słabe światło. Było zimno i bardzo brudno. Brak było podstawowych środków do utrzymania czystości: pasty do zębów, proszku, mydła, szczotki czy choćby nawet szmaty, była tylko zimna woda. Umycie metalowego czarnego od brudu kubka, miski czy łyżki nie było możliwe. Pościel miała kolor ziemisty. Koc był brudny, nieprany i nietrzepany. Bardzo swobodnie natomiast i bez skrępowania grasowały szczury. Obok piętrowych łóżek znajdował się nieosłonięty sedes – kompletny brak intymności.

7.      Wyżywienie nie nadawało się do spożycia. Występował brak witamin, warzyw, owoców. Sosy i zupy przygotowywane w kotłach były bardzo tłuste, zwierały grubą warstwę tłuszczu na ok. 20 cm. W żywności były robaki, brud (piasek), do produktów żywnościowych dodawano środek chemiczny „glimid”, który otumaniał, spowalniał reakcje, powodował na trwałe problemy z pamięcią i opuchlinę organizmu (nadmierne tycie), mleko zawsze miało kolor różowy. W celi notorycznie brakowało świeżego powietrza. Kąpiel i mycie ciała oraz pranie i zmiana bielizny były, ze względu na warunki, niemożliwe, co spowodowało, iż zaraziłem się w więzieniu grzybicą. Na spacery wyprowadzano mnie od czasu do czasu na 1 godzinę przy bardzo złych warunkach atmosferycznych, a kiedy pogoda była sprzyjająca na 15 min lub wcale.

8.      Stosowano psychozę strachu: więzienie otoczone było uzbrojonymi funkcjonariuszami w broń palną, gaz, pały, tarcze oraz psy. Sugerowano, że do domu nigdy nie wrócę. Systematycznie dokonywano w celi rewizji, służba więzienna nastawiona była wrogo, zastraszano mnie słownie m.in. że nareszcie się ze mną rozprawią. Nie pozwalano pisać listów do rodziny.

9.      Żona przywoziła mi paczki żywnościowe. Jeśli wpuszczono żonę na widzenie, to nie wpuszczono moich rodziców oczekujących pod murami, nie bacząc na ich stan zdrowotny np. ojciec miał złamaną nogę i poruszał się tylko o kulach.

10.      Usiłowano szantażować i zastraszać mnie wieloletnim pobytem w więzieniu albo, że ktoś z rodziny może ulec nieszczęśliwemu wypadkowi: żona, dzieci. Mówiono mi, że mogę być wywieziony na Syberię, jeśli będę odmawiał „rozmów” z SB lub nie wyrażę zgody na współpracę z nimi. 

11.      8 stycznia 1982 r. wyprowadzono mnie pod nadzorem uzbrojonych funkcjonariuszy do więziennego autobusu. Nie wiedziałem, gdzie zostanę przetransportowany. Podczas drogi jeden z internowanych, mieszkaniec Białej Podlaskiej stwierdził, że wywożą nas w kierunku sowieckiej granicy. Byliśmy bardzo niespokojni i zdaliśmy sobie sprawę, że już nigdy nie wrócimy do domu. Konwój nasz składał się z uzbrojonych mundurowych. W „moim” autobusie było ich czterech. Jechaliśmy w asyście gazików i motocykli z koszami uzbrojonymi w karabiny maszynowe. Po drodze widziałem, jak każda dróżka prowadząca do lasu była obstawiona uzbrojonymi mundurowymi i wozami bojowymi. Do więzienia w Kwidzynie wieziono mnie przez kilkanaście godzin metalową rozklekotaną budą więzienną. Z powodu braku wentylacji w „budzie” panował zaduch i duchota. Panował brud, nie było toalety ani posiłku przez ponad 12 godzin jazdy. Miałem wtedy bardzo silne bóle i zawroty głowy oraz nudności. Ponadto jeden z konwojentów był pijany do tego stopnia, że istniała realna groźba, iż może użyć przeciwko nam broni tym bardziej, że strażnicy pili alkohol i próbowali nas częstować, co spotkało się z naszą odmową.

12. W czasie uwięzienia nie otrzymywałem w pracy żadnych awansów, podwyżek, nagród, premii. Po powrocie do pracy takich jak ja nie kierowano na przeszkolenia, kursy w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, lecz przenoszono na najgorsze stanowiska i najgorzej płatne lub zwalniano z pracy.

Skutki internowania:

1.      Rentę inwalidzką ZUS wyliczył mi z ostatniego roku zatrudnienia tj. z okresu mojego pobytu w więzieniu (dowód nr 2). Ponieważ płaca moja z tego okresu była bardzo niska, otrzymałem rentę niższą od najniższej (dowody nr 3, 4, 5).

2.      W dniu pozbawienia mnie wolności lekarz więzienny w Białej Podlaskiej napisał w zaświadczeniu, że jestem zdrowy (dowód znajduje się w aktach sprawy IC 127/02 z dnia 12.12.2003 r. Sądu Okręgowego w Elblągu oraz zasobach IPN w Lublinie (dowód nr 6) . Badania lekarskie, jakim poddawany byłem w pracy też świadczyły, że jestem zdrowy i sprawny. Również zaświadczenie lekarskie z dnia 29.04.1998 r. (dowód nr 7) potwierdziło, iż przed uwięzieniem byłem osobą zdrową i sprawną.

3.      Bardzo złe warunki internowania spowodowały, że utraciłem bezpowrotnie zdrowie: nabawiłem się różnych chorób i infekcji. Brak ruchu, niewłaściwe odżywianie, brak witamin, czystości, higieny oraz towarzyszący stres spowodowany zagrożeniem życia spowodowały ogromne spustoszenie w organizmie jak brak odporności, powodujący trwałe uszkodzenie układu immunologicznego odpornościowego. Od miesięcy letnich cały czas byłem opuchnięty. W miesiącu lutym 1983 r. całe moje ciało niespodziewanie pokryte zostało krwawymi wybroczynami. Znalazłem się w Klinice Hematologicznej w Warszawie, gdzie po kilku miesięcznym pobycie poddany zostałem skomplikowanej operacji usunięcia śledziony. Od jesieni 1983 r. po długotrwałej chorobie skierowany zostałem na rentę inwalidzką, na której przebywam do dnia dzisiejszego z całkowitą i trwałą niezdolnością do pracy (dowód nr . Otrzymuję rentę inwalidzką ZUS w bardzo niskiej wysokości w kwocie 595,- zł brutto (dowód nr 9).

4.      W momencie uwięzienia żona moja była w trzecim miesiącu ciąży mając jeszcze dwójkę dzieci w wieku 5 i 6 lat. Pozostawała bez grosza. Żona musiała wstawać o godz. 4:30 rano, wyszykować i zaprowadzić dzieci do odległego przedszkola i oraz zdążyć do pracy na godzinę 7:00. Dzieci odbierała zazwyczaj po godz. 17:00 i z dziećmi chodziła zrobić podstawowe zakupy. Zajmowało to wiele czasu, bo na podstawowe produkty spożywcze wyczekiwało się w kilometrowych kolejkach. Rodzina moja żyła gorzej niż skromnie: żona nie dostawała na mnie kartek żywnościowych, jak i na artykuły przemysłowe - po zwolnieniu w listopadzie z więzienia w Kwidzynie do domu wracałem w sandałach. Paczki żywnościowe, które mi przywoziła przygotowywała kosztem swoim i dzieci. Poza tym ponosiła koszty przyjazdów z dziećmi na widzenia, zmuszona była wynagradzać czas innym osobom, które pomagały jej w pracach domowych jak i przy opiece nad dziećmi. Dzieci do szkoły chodziły na zmianę: jedno wracało, oddawało ubranie drugiemu, które szło do szkoły na godziny popołudniowe. W latach 1985-1989 otrzymywałem zasiłek w formie dopłat do mieszkania, ponieważ nasze dochody były niższe niż 50% średniej płacy (dowody nr 10, 11, 12, 13, 14).

5.      Żona dowiedziała się gdzie przebywam od innych osób około miesiąca po moim uwięzieniu. Przybyła do Białej Podlaskiej, ale mnie już tam nie było. Miała problemy z uzyskaniem przepustki na wyjazd z miasta. W komendzie MO nie chcieli powiedzieć jej, gdzie przebywam i że w ogóle milicja nie wie, że byłem zatrzymany.

6.      Żona była nachodzona przez SB i konfidentów. W pracy zastraszana, przesuwana na najgorsze stanowiska pracy, bez podwyżek, nagród, awansów, premii. W domu, kiedy była sama z dziećmi SB przeprowadzało rewizje, otrzymywała wiele głuchych telefonów. 26 czerwca 1982 r. w dniu narodzin córki pozostawała sama.

7.      Decyzję o internowaniu przeczytałem dopiero po powrocie do domu. Pismo to przekazano żonie podczas którejś wizyty na komendzie wojewódzkiej MO. Moje pobory otrzymywała dopiero bodajże od lutego lub marca 1982 r, kiedy dałem jej na widzeniu pisemne upoważnienie do odbioru mojej pensji. Wypłacano jej bieżące pensje. Moja matka dowiedziawszy się o pobiciu mnie w więzieniu w Kwidzynie za to, że stanąłem w obronie maltretowanego kolegi, nagle i niespodziewanie zapadła na zdrowiu. Otrzymałem telegram o tragicznym stanie zdrowia matki i byłem przekonany, że jest to nieprawda, że to sposób, abym został wypuszczony z więzienia. Telegram, którego kopię załączam, jako dowód nr 15, mówił prawdę. Matka zmarła w dniu 12 stycznia 1983 r.

8.      Po zwolnieniu z więzienia musiałem dwa razy w tygodniu meldować się na SB, miałem zakaz opuszczania miasta i przychodzenia do zakładu pracy, w tym czasie karnie przeniesiono mnie na podrzędne stanowisko referenta w sekcji zaopatrzenia. Poprzednio zajmowałem samodzielne stanowisko kierownicze bezpośrednio podległe dyrektorowi naczelnemu. Zakład pracy nie tylko nie udzielał mi jakiejkolwiek pomocy socjalnej, ale i odmawiał mi powrotu do pracy (dowód nr 16), co było zaplanowane od dnia pozbawienia mnie wolności, czego potwierdzeniem są oświadczenia czterech pracowników (dowody nr 17, 18, 19, 20).

9.      Po zwolnieniu z więzienia (dowód nr 21) w domu moim przeprowadzano rewizje. Byłem porywany na ulicy i zastraszany. Namawiano mnie do współpracy z SB, a kiedy odmawiałem próbowano szantażować zastraszając nieszczęśliwym wypadkiem kogoś z rodziny. Podczas zatrzymań oświadczano mi, że nigdy w telekomunikacji nie będę pracował. Kiedy w pracy się pojawiałem, natychmiast wzywano milicję i usuwano mnie z zakładu. Szykany stosowano także wobec moich dzieci w przedszkolu i szkole m.in. przez zaniżanie ocen, wyśmiewanie wobec innych dzieci i szydzenie, że ich ojciec to na pewno kryminalista, bo przebywa w więzieniu. Byłem poddany systematycznej inwigilacji, w tym telefonicznej m.in. poprzez głuche telefony sprawdzano, czy jestem w domu. Wielokrotnie mnie zatrzymywano, w tym na ponad 50 godzin. Skazany byłem przez kolegium ds. wykroczeń na grzywnę 5-krotnie wyższą od mojej renty (dowody represji nr 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31). Szykany polegały także przez nękanie mnie dodatkowymi komisjami lekarskim z polecenia SB i próbach pozbawienia renty, o czym świadczą m.in. dokumenty ZUS z roku 1986 r. z dnia 28 czerwca i 16 października (dowody nr 32, 33).

Skutki zdrowotne represji

            W więzieniu przebywałem w warunkach urągających godności osoby ludzkiej. Brak było zachowania podstawowego minimum warunków higienicznych, w tym higieny osobistej, zachowania czystości ciała, bielizny i odzieży, podstawowych warunków podawania posiłków (brudne kotły, naczynia), niehigieniczne warunki przygotowywania i przechowywania pokarmów, żywność nie nadająca się do spożycia, obcowanie na co dzień z odpadkami i nieczystościami, bardzo złe warunki zamieszkiwania, brud, brak świeżego powietrza i ruchu itp. wpłynęły ujemnie na prawidłowe funkcjonowanie mojego organizmu. W takich warunkach przebywania uszkodzeniu uległ mój układ nerwowy (dowód nr 34), krążeniowy i odpornościowy organizmu (dowód nr 35). Występuje brak pamięci, cukrzyca i jej powikłania m.in. niebezpieczna kruchość kości (dowód nr 36), systematyczne niszczenie komórek, ciągłe infekcje, osłabienia i zawroty głowy, krwotoki z nosa, mrowienie w stopach, uczucie zimnych nóg, b. częste i bardzo bolesne skurcze łydek i podudzi z promieniowaniem do góry, puchnięcie, wykręcanie i drętwienie stóp uniemożliwiające chodzenie.

 

Skutki materialne uwięzienia:

W okresie internowania i późniejszym nie otrzymywałem – ani moja rodzina - jakiejkolwiek pomocy socjalnej z macierzystego zakładu pracy, a dzieci oprócz głodowania chorowały na nerwicę, astmę, oskrzela mając ciągłe infekcje i przeziębienia z zapaleniem płuc. Z uwagi na bardzo niskie dochody otrzymywałem dopłatę do mieszkania w latach 1985-1989 (dowody nr 10, 11, 12, 13, 14).

            Do więzienia wtrącony zostałem, jako człowiek w pełni zdrowy i sprawny fizycznie (dowód nr 7), a opuszczałem ze zrujnowanym zdrowiem. Świadczy o tym także znajdujący się w zasobach IPN w Lublinie dokument lekarski stwierdzający, że w dniu internowania 13.12.1981 r. byłem osobą w pełni zdrową (dowód nr 6).  

            Byłem przedmiotem działań represyjno-dyskryminacyjnych z racji przynależności do prześladowanej opcji politycznej, znęcano się w sposób zagrażający mojemu życiu, z wywołaniem trwałych skutków w stanie zdrowia. Nie istniała adekwatna do stanu zdrowia pomoc lekarska. Brak otoczenia opieką lekarską w Zakładzie Karnym i szkodliwe warunki internowania doprowadziły do postępującego załamania się mojego stanu zdrowia i trwałego inwalidztwa pozostającego w związku przyczynowym z moim uwięzieniem. Były to działania ciągłe kwalifikujące się, jako sprzeczne z prawem prześladowania określone w prawie materialnym, jako zbrodnie komunistyczne.

            Znęcano się nade mną, nieludzko i poniżająco traktowano. Niehumanitarne warunki pobytu, tortury fizyczne i psychiczne, nieudzielanie pomocy lekarskiej – to wszystko miało za cel eksterminację mojej osoby. Zniszczono doszczętnie życie moje i mojej rodziny.

Wszystkie wyżej wymienione i stosowane wobec mnie akty represji wymienił i uznał za niedopuszczalne pod żadnym pozorem Trybunał Norymberski już w 1948 r. (ratyfikowany również przez PRL), cyt.:

„Art. 6c Trybunału Norymberskiego zdefiniowany w Konwencji ONZ z 9.12.1948 r. stanowi: „W rozumieniu Konwencji ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów w zamiarze zniszczenia w całości lub części określonych grup:

            a) spowodowania poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia,

b) rozmyślnego stworzenia warunków życia obliczonego na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego”.

W definicji tej mieszczą się poważne prześladowania, na które bezsprzecznie byłem poddany z racji przynależność do określonej grupy społecznej prześladowanej w okresie uwięzienia na podstawie nielegalnej decyzji internowania.

            Nie stać mnie na sprzęt rehabilitacyjny ruchowy przy chorobie cukrzycy i krążenia. Pozbawiony zostałem całkowicie nie tylko zdolności zarobkowania, godziwego poziomu życia swojego i rodziny, rozwoju, szansy na życiową karierę zawodową i poprawę warunków bytu, ale i wszelkiej nadziei na skuteczne leczenie i poprawę swojego losu.

            Nigdy też nie otrzymam emerytury.

Utracone dochody:

W okresie internowania bez podwyżek premii, nagród, awansu (XXX m-cy x 1.000,-zł) = XXX zł

w okresie chorobowym (XXX m-cy x 1.500,-zł) = XXX zł

w okresie przebywania na rencie inwalidzkiej (XXX lat, XXX m-cy tj. XXX m-cy x 2.651,-zł) (średnia płaca krajowa wg. GUS w m-cu grudniu 2011 r. wynosiła 3246,-zł- dowód nr 37)  =  XXX zł

skumulowana renta na przyszłość do wieku 85 lat tj. XXX mc-y x 2651,-zł = XXX zł

koszty leczenie (tylko po 300,-zł miesięcznie x XXX m-cy) = XXX zł

łączne straty materialne wynoszą co najmniej XXXXX  zł.

Ci, którzy doprowadzili mnie do takiego stanu poprzez nielegalne i bezprawne tj. przestępcze uwięzienie i represje mają się dobrze z emeryturami 10-krotnie większymi od mojej renty inwalidzkiej ZUS.

Posiadam potwierdzony status osoby pokrzywdzonej nr 470/03 z dnia 14.05.2003 r. (dowód nr 38).           

Załączniki: szt. 41 (wymienić kolejno):

1.      1.
   2. 

2.       

 

We wniosku (pozwie) należy wykazać straty materialne, zdrowotne oraz określić wysokość odszkodowania (np. 25%) i zadośćuczynienia (75%) żądanej kwoty.

Osoba skazana sądownie i przez kolegium ds. wykroczeń wnosi najpierw i o unieważnienie decyzji wobec niej i następnie o odszkodowanie (unieważnienie nie dotyczy osób internowanych, gdyż z mocy prawa każde internowanie było nieważne!).

Wniosek podpisujemy i wpisujemy datę.

Ważne!!!
Pamiętaj, że masz prawo domagać się zadośćuczynienia i odszkodowania za wszystkie represje, które Cię dotknęły na skutek decyzji o internowaniu. Dotyczy to internowania, utraty zdrowia, mienia, pracy, dobrego imienia ipt.


                                                         

II.                                                                   Sąd Okręgowy

Przykładowy wzór (2) wniosku do
Sądu Okręgowego Wydz. Karnego

        
                                                                            

                                                                            Wydział Karny

                                                                             w ......

 

                                                                            Pokrzywdzony:

                                                                            imię i nazwisko

                                                                            zamieszkały:

                                                                            adres

 

 

W n i o s e k

wniosek o uznanie za nieważne np. skazanie przez kolegium ds. wykroczeń, uwięzienie oraz o zadośćuczynienie i odszkodowanie za  ...... lub wykonaną decyzję o ...... z dnia .......

            Na podstawie zmiany ustawy z dnia 19.09.2007 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U.Nr 191 z 2007 r, poz. 1372) oraz wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1.03.2011 r. sygn. akt P 21/09 (Dz. U. Nr 53, poz. 277 z 2011 r.) wnoszę o przyznanie od Skarbu Państwa zadośćuczynienia i odszkodowania w wysokości XXX zł za krzywdę wyrządzoną wykonaniem: decyzji o aresztowaniu, skazaniu, umorzeniu doichodzenia itp.

Uzasadnienie

            Jako działacz opozycji demokratycznej zostałem np. w nocy z dnia 12 na 13 grudnia 1981 r. internowany bądź aresztowany, uwięziony, skazany na: uwięzienie, grzywnę. Przebywałem w zakładach karnych (w aresztach, więzieniu  podać gdzie i w jakim czasie).

            W więzieniu jako internowany podlegałem rozporządzeniu ministra sprawiedliwości z dnia 13.12.1981r (Dz.U.Nr.29.poz.165), które stanowiło: „wobec internowanych stosować należy regulamin z 1974 r. taki, jak dla tymczasowo aresztowanych”.
Krótko opisać:

1.   działalność opozycyjną przed stanem wojennym (przed uwięzieniem) jak przynależność do organizacji (od kiedy), pełnione funkcje itp.

2.   moment pozbawienia wolności (data, przez kogo, w jakich warunkach aresztowano i przewożono do aresztu) oraz warunki pobytu w więzieniu , na robotach (higieniczno-sanitarne, wyżywienie, warunki w celi, zmiana odzieży i bielizny, brak środków do mycia, prania, wyłącznie zimna woda. Otrzymywałem paczki kosztem rodziny, utrudniony kontakt z rodziną, przesłuchania i rewizje w więzieniu, jak traktowano mnie przez służbę więzienną, zachowania wobec mnie funkcjonariuszy itp.,

3.   skutki pozbawienia wolności (także przez roboty przymusowe): np. utrata zdrowia, konfiskata mienia, utrata zarobków, premii, nagród, awansu, brak możliwości kształcenia i rozwijania się oraz podnoszenia kwalifikacji własnych i dzieci, wyjazd za granicę, rozpad rodziny, życie w ubóstwie, upadek gospodarki itp.,

4.   skutki zdrowotne represji: np. utrata zdrowia, pobyt w szpitalu, renta, występujący lęk zastraszaniem w więzieniu i na przesłuchaniach (np. że nie wyjdę z więzienia czy wywózką na „białe niedźwiedzie”), od tamtej pory leczę się na .... (wymienić dolegliwości i schorzenia) itp.,ujemne przeżycia psychologiczne, również poza chorobowe,

5.   skutki materialne uwięzienia: nie otrzymywałem wynagrodzenia, rodzina ponosiła koszty przyjazdu na widzenia, koszty paczek żywnościowych, wynagradzanie obcych za pomoc rodzinie w domu, w gospodarce itp., brak pomocy socjalnej z mojego zakładu pracy, uniemożliwianie zakupu pasz, sprzętu gospodarczego, materiałów potrzebnych w rolnictwie, rzemiośle itp. Moja choroba i koszty leczenia. Współmałżonek nie otrzymywał kartek żywnościowych i na artykuły przemysłowe (odzież, obuwie) – które to produkty zakupywane były po cenach komercyjnych, zniszczenie zakladu pracy (prywatnego) upadek gospodarki. gdyż byłem np. jedenym żywicielem rodziny itp.,

6.   utracone dochody: np. w okresie pozbawienia wolności bez podwyżek, premii, nagród (strata w złotych .....). W okresie chorobowym otrzymywałem niewielki zasiłek chorobowy. Moja renta inwalidzka wynosi ......zł, a średnia krajowa (w grudniu 2011 r.) wynosiła 3438,21 zł (podać można różnicę utraty zarobków). Utrata zdrowia, bardzo niska renta, emerytura, co stanowi ciągły uszczerbek ekononiczny. Wyliczyć skumulowaną wysokość renty do 85 roku życia (można podać orientacyjną sumę). Podać koszty leczenia miesięcznie, rocznie itp. Straty na gospodarce, zlikwidowanie warsztatu pracy itp.  Łączne straty finansowe od dnia uwięzienia, pozbawienia wolności poprzez uwięzienie, skazanie, roboty przymusowe na rzecz miasta (kolegia ds. wykroczeń), konfiskatę itp. wyniosły ...... zł.

Posiadam status osoby pokrzywdzonej: zaświadczenie IPN nr ...... z dnia .......          

 

                                                                                                                     ........

                                                                                                                     podpis

Do wniosku załączyć dowody: dokumenty uwięzienia, stanu zdrowia przed uwięzieniem i potem, innych represji, wysokości zasiłku, renty, zniszczenie dobytku, jak również ewentualnych świadków itp.  i się podpisać !!!

Wniosek i dowody składamy w sądzie w dwóch egzemplarzach + jeden dla nas podpisując go i wpisując datę.

 
III.   

Przykładowy wzór wniosku o wznowienie procesu po decyzji

                                                 Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1.03.20011 r.

 

 Adwokat
reprezentujący
imię, nazwisko i

adres wnioskodawcy                                                            

Sąd Apelacyjny Wydział Karny w ...
za pośrednictwem Sądu Okręgowego Wydz. Karny w ...

                                                                                                 
     Sygn. akt:

Wniosek

 

o wznowienie zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w ...........  

z dnia ..................  postępowania o sygn.akt:.........

 

          W imieniu (imię i nazwisko poszkodowanego), zgodnie z jego wyraźnie sprecyzowaną wolą (w załączeniu pełnomocnictwo adwokackie do reprezentowania w postępowaniu o wznowienie), dzialając na podstawie art. 540 par. 2, art. 547 par. 2 kpk wnoszę o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w ..... sygn. akt: .... w sprawie (nazwisko i imię poszkodowanego), a po jego wznowieniu wnoszę o uchylenie wyroku Sądu Oręgowego w .... sygn. akt: ..... w całości i w konsekwencji przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w ....., oraz rozpatrzenie niniejszego wniosku na posiedzeniu, bez udzialu stron (art. 544 par. 2 kpk).

Uzasadnienie

 

Wyrokiem z dnia .... sygn. akt: ..... Sąd Okręgowy Wydział Karny w .... zasądził od Skarbu Państwa na rzecz (imię i nazwisko poszkodowanego) kwotę 25 tys. zł. wraz z ustawowymi odsetkami , tytułem zadośćuczynienia/odszkodowania za represje polityczne, jakich doznał w okresie PRL-u.
Wydając wspomniany wyrok Sąd Okręgowy oparł się na obowiązujących w tym momencie uregulowaniach art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 23.02.1991 r., o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149, ze zm.).
Przepisy wspomnianej ustawy dozwalały osobom represjonowanym dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia jedynie na jednej podstawie nadto jedynie do łącznej kwoty 25 tys. zł.
Postępowanie karne w tej sprawie powinno być wznowione na podstawie art. 540 pra. 2 kpk ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1.03.2011 r., sygn. P 21/09, w którym orzekł, iż: 

a)    -   art. 8 ust. 1a ustawy z dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 34, poz. 149, z 1993 r. Nr 36, poz. 159, z 1995 r. Nr 28, poz. 143, z 1998 r. Nr 97, poz. 604, z 2002 r. Nr 240, poz. 2055, z 2004 r. Nr 273, poz. 2703, z 2007 r. Nr 191, poz. 1372 oraz z 2009 r. Nr 14, poz. 74), dodany ustawą z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. Nr 191, poz. 1372), jest niezgodny z art. 64 ust. 2w związku z art. 32 ust. 1 i art. 2 oraz z art. 41 ust. 5 w związku z art. 77 ust. 1 i art. 31 ust. 3  Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz nie jest niezgodny z art. 31 ust. 1 i 2, a także z art. 77 ust. 2 Konstytucji,

b)   -    art. 8 ust. 1d ustawy z 23 lutego 1991 r. powołanej w punkcie 1, dodany ustawą z 19 września 2007 r. powołaną w punkcie 1, jest niezgodny z art. 41 ust. 5 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 2, art. 31, art. 32 ust. 1, art. 64 ust. 2 i art. 77 Konstytucji.    
Przy przyjęciu zatem za punkt wyjścia poglądu, zgodnie z którym wyrok Trybunału Konstytucyjnego wywołuje potrzebę ponownego rozważenia kwestii wysokości odszkodowania/zadośćuczynienia dla osoby represjonowanej - w tym przypadku dla (imię i nazwisko osoby represjonowanej) zwlaszcza po ponownej, wnikliwej analizie materialu dowodowego przez Sąd I Instancji, w tym akt Instytutu Pamięci Narodowej, zasadne wydaje się wystąpienie z niniejszym wnioskiem.
Trybunał Konstytucyjny wydając niniejsze orzeczenie stwierdził, ze rekompensata za szkodę tytułem bezprawnego pozbawienia wolności powinna mieć zawsze charakter zindywidualizowany i rolą sądu, a nie ustawodawcy, jest określenie jego wysokości.
Kwestia czy, co i komu się należy powinna być wyłącznie sprawą sądu, zaś dotychczasowe określenie przez ustawodawcę górnej granicy wysokości odszkodowania/zadoścuczynienia niepozwalało na indywidualną ocenę każdej sytuacji - w tym przypadku na ocenę sytuacji poszkodowanego (imię i nazwisko).
Uzasadniając swoje orzeczenia TK wskazał, ze osoby, które już otrzymały odszkodowanie ograniczone niekonstytucyjną ustawą - mogą dochodzić swoich praw ponownie.
Przyjmując zatem, ze wskazany w orzeczeniu TK zakres, w jakim badany przepis jest sprzeczny z Konstytucją RP, determinuje jednocześnie granice modyfikacji, które powinny być jego następstwem w wyrokach podlegających uchyleniu na podstawie art. 540 par. 2 kpk, wydaje się, ze nalezało wnioski finalne niniejszego wniosku o wznowienie postępowania sformułować tak, jak uczyniono to w jego petitum.
Z uwagi na charakter niniejszego wniosku oraz samej sprawy, w imieniu (imię i nazwisko poszkodowanego) uprzejmie proszę o zwolnienie go - na podstawie art. 623 kpk - od uiszczenia opłaty od niniejszego wniosku. Sytuacja majątkowa i zdrowotna (imię i nazwisko poszkodowanego) oraz wysokość dochodów przez niego osiąganych sprawiają, iz wyłozenie opłaty byłoby dla niego uciązliwe i mogło pozbawić dochodzenia swych praw.
Jedynym źródłem utrzymania (imię i nazwisko poszkodowanego) jest renta/emerytura w wysokości .... zł. Wskazane okoliczności zatem przemawiają za tezą, ze (imię i nazwisko poszkodowanego) spełnia kryterium określone w art. 623 kpk.

Załączniki: upoważnienie adwokackie, odpis wniosku.
                                                                                                podpis adwokata

Po wznowieniu postępowania przez Sąd Okręgowy można swoje wywody przedstawić jak w pozwie pierwszym uzupełniając o dalsze dowody np.: 
W dniu xxx złożyłem wniosek o zadośćuczynienie i odszkodowanie.

    Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia xxx zasądził na moją rzecz kwotę XXX zł. 

    Dnia 1.03.2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, iż ograniczenie ustawą dochodzenia roszczeń, co do wysokości i tytułu represji jest niezgodny z prawem.

     Obecnie swoje roszczenie uzupełniam o kwotę xxx zł, która uwzględnia 
(wymienić np.: koszty leczenia, utraty dochodów, zniszczenia mienia itp.,).

     Domagam się dodatkowo kwoty wysokości XXX zł.

   W uzupełnieniu moich pism procesowych podaję, że internowanie mnie skutkowało ciągiem dalszych represji i prześladowań przez cale lata 80-te:

1.   jako internowany pozbawiony wolności zostałem bezterminowo

2.   więziony byłem przez okres 24 godzin na dobę, a nie tylko przez 8 godzin dziennie. Funkcjonariusze państwa naruszyli moje niezbywalne prawo do pełnej swobody i bezpieczeństwa osobistego zagwarantowanego mi w art. 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 5 Konwencji Strasburskiej, art. 9 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, konstytucji PRL,

3.   pozbawiając mnie na trwale (np. zdrowia, pracy) uniemożliwiono osobowy i intelektualny rozwój związany z wykonywaniem zawodu (doszkalanie, dokształcanie, podnoszenie kwalifikacji). Pogwałcono w ten sposób art. 26 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 25 oraz ówczesną konstytucją PRL,

4.   internowanie i dalsze prześladowania skutkowały pozbawieniem mnie możliwości wypełniania podstawowych praw męża i ojca (utrzymanie rodziny, wychowywanie dzieci), co było naruszeniem art. 12 i 16 pkt. 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 8 Konwencji Strasburskiej oraz konstytucji PRL,

5.   ciąg represji: przez pozbawianie mnie wolności w kolejnym okresie lat 80-tych uniemożliwiano mi odbywanie praktyk religijnych, co również było sprzeczne z art. 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 9 pkt. 1 Konwencji Strasburskiej oraz z ówczesną konstytucją PRL, jak i obecną,

6.   pozbawiany byłem wolności (cyklicznie, często) na 24 czy 48 osiem godzin lub dłużej

7.   byłem skazywany przez kolegia ds. wykroczeń xxx razy.

    Sejm RP dwukrotnie (w r. 1992 i r. 1998) zobowiązał się do wynagrodzenia krzywd wyrządzonych przez totalitarny system (Monitor Polski nr 5 z 1992 r. i nr 20 z 1998 r).

       Nadmieniam, że skutki internowania ponoszę nie z własnej winy po dzień dzisiejszy (np. nigdy nie otrzymam emerytury lub mam zaniżoną emeryturę, rentę). Dalsze represje i brak środków na życie i leczenie pogłębiały ten stan jeszcze bardziej.

      Moje dochody, jeśli nie byłoby represji i jego skutków wystarczyłyby na godziwe i godne utrzymanie moje i rodziny. Na marginesie zaznaczam, że osoby zatrudnione w ówczesnym aparacie represji otrzymują emerytury w wysokości do 8600,- zł miesięcznie (średnia płaca krajowa za IV kw. 2011 r. wynosiła 3438,21 zł).

        Art. 19 Konstytucji RP wyraźnie stanowi m.in. o obowiązku państwa względem osoby, która na wcześniejszym etapie swojego życia aktywnie uczestniczyła w walce o niepodległość i niepodległość ta została uzyskana w określonym procesie historycznym - osoba ta uczestniczyła w walce, a więc w działaniach łączących się z użyciem siły choćby tylko przez jedną ze stron (por.: Komentarze, Wydawnictwo Sejmowe 2007).

         Z powyższych względów moje roszczenie jest w pełni słuszne i zasadne.

                                                                                             

     Na rozprawie można załączyć ewentualne nowe dowody (pobyt w szpitalach, sanatoriach, inne dok. represji itp.) będące skutkiem internowania, uwięzienia, kolegium, utraty zdrowia, środków materialnych itp.

Wniosek wraz z załącznikami składamy w dwóch egzemplarzach, a trzeci zachowujemy dla siebie.

Należy wykazać straty materialne, zdrowotne oraz określić wysokość odszkodowania (np. 25%) i zadośćuczynienia (75% ) żądanej kwoty.

                       Przykładowy wzór pisma skierowany do Sądu ws. biegłych.

Wnoszę przekazanie biegłym z zakresu (tu podać specjalność medyczną) i w oparciu o zgromadzony materiał w aktach sprawy udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1.     Jaki wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne u dotychczas zdrowej osoby przebywającej w internowaniu pod nadzorem uzbrojonych wartowników wrogo usposobionych do internowanych, mógł mieć pobyt w bardzo
złych warunkach środowiskowych w więzieniu takich jak: przetrzymywanie przez 5 godzin na dworze przy mrozie minus 18 stopni, kompletny brak zachowania podstawowych zasad higieny z narażeniem na wyziewy zakładu przemysłowego wydzielającego okropny fetor i duszące powietrze uniemożliwiające normalne oddychanie, obcowanie na co dzień z odpadkami i szczurami oraz przy całkowitym braku wartości odżywczych w posiłkach takich jak witaminy, jarzyny, owoce, braku ruchu oraz przebywaniu w ciemnych, brudnych, ciasnych i zimnych celach, przy zastraszaniu, bezterminowym pozbawieniu wolności, odizolowaniu od rodziny i najbliższych, bez perspektywy wyjścia na wolność, życie w ciągłym stresie i strachu o życie własne i rodziny?

 

2.     Czy takie schorzenia, jak:

 

a)     stres

 

b)     układu krwiotwórczego
c)     immunologicznego
d)    krążenia
e)     grzybica
f)      niewydolność trzustki  
g)     cukrzyca  
h)     okulistyczne
i)       inne

       mogą mieć związek z ww. warunkami?

3.     Czy ww. warunki mogły sprzyjać i być przyczyną
postępującego rozwoju chorób utajonych, nierozwiniętych, a tym samym być
przyczyną pogarszania się stanu zdrowia i inwalidztwa?


 Pamiętaj że:


W bogatej dokumentacji Episkopatu Polski z okresu internowania znajdują się informacje o warunkach pobytu mojego i innych osób w więzieniach PRL. I tak np. w publikacji Petera Rainy „W trosce o internowanych”, Wydawnictwa von borowiecky, Warszawa 1999 znajdujemy opartej na dokumentacji Episkopatu znajdują się m.in. takie sformułowania: „…Bito {w ZK Kwidzyn}mimo omdleń…wielokrotnie… bito, sprawdzano czy żyje i cucono biciem… cucono nieprzytomnych polewaniem zimną wodą i pałami… Najbardziej ucierpieli internowani z pawilonu I i II… Komendant obozu osobiściewydał rozkaz maltretowania uwięzionych twierdząc, że musi rozprawićsię z internowanymi…”. ( str. 44). „…na terenie ZK działy się rzeczy przechodzące wszelką wyobraźnię… siłą wyciągano z cel na tzw. „ścieżki zdrowia”. Nieszczęśników, którzy przewrócili się bito i kopano do utraty przytomności… wykrzykiwano, że w najbliższym okresie internowani zostaną powywieszani … słownik, który był używany przez funkcjonariuszy był na miarę popełnianych czynów…” (str. 135).

W kolejnym piśmie „Pro memoria” do władz z dnia 20.09.1982 r. „w sprawie metod używanych przez funkcjonariuszy MO, ZOMO, SW wobec internowanych...” strona kościelna podnosiła m.in.:„…postępowanie funkcjonariuszy MO, ZOMO, SW w Obozie Kwidzynskim… jest niewątpliwym przestępstwem… pacyfikacja dokonana na bezbronnych była przewidziana – dokonali ją dobrani przez czynniki odpowiedzialne wykonawcy MO, ZOMO, SW… byli jak szaleni… Wyrazy twarzy i zachowanie funkcjonariuszy wskazywało na to, że są raczej zwierzętami niż ludźmi… Rozkazodawca nadużył nie tylko uprawnień, ale humanitarnych i elementarnych zasad poszanowania życia i zdrowia ludzi… Ze służby więziennej w Kwidzynie i w innych ośrodkach powinni zostać natychmiast zwolnieni psychopaci… internowani są gorzej traktowani niż przestępcy kryminalni… …Obozy internowania stają się coraz bardziej obozami zagłady Polaków…” (str. 137, 144 i 145).
Dr Romuald Kukołowicz przedstawiciel Prymasowskiego Komitetu Pomocyoświadczył komendantowi obozu w Kwidzynie, że na Gestapo można było się dogadać, a w Kwidzynie nie stworzono nawet takiej możliwości (str.43).

Poszkodowanych pospiesznie wypisywano ze szpitala, aby nie nastąpił pobyt dłuższy niż 7 dni,
gdyż wtedy wkroczyć by musiał prokurator z oskarżeniem funkcjonariuszy (str. 43).

W dokumentach Izby Karnej Sądu Najwyższego w Warszawie (sygn. akt II KRN 138/91 z dnia 24.10.1991 r.) znajduje się m.in. zapis, który wyraźnie stwierdza, że w sposób skrupulatnie zaplanowany, dobrze przygotowany i dobrze wykonany aparat przemocy chciał dać lekcję pokory i pokazać, że godność ludzka zależy od funkcjonariuszy oraz to, że funkcjonariusze popełnili przestępstwo przeciwko internowanym w Kwidzynie, a także przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, przeciwko procedurom demokratycznym i zasadom, w których winno funkcjonować prawo. Całkowitą odpowiedzialność za terroryzm oraz znęcanie się nad internowanymi i dokonane bestialstwo ponoszą funkcjonariusze państwowi. Prokuratura Krajowa w pismo PR II Dsn 333/2000 z dnia 5.01.2001 r. potwierdza, iż w Kwidzynie w wyniku pobicia internowani doznali ciężkich uszkodzeń ciała, co jest przestępstwem, za które ponosi się odpowiedzialność karną tak w świetle ówczesnego, jak i obecnego kodeksu karnego.
Dziś funkcjonariusze znęcający się nade internowanymi otrzymują wysokie emerytury wraz z dodatkami pieniężnymi „za stres spowodowany uciążliwymi warunkami pracy z internowanymi”.

W procesie kwidzyńskim (sygn. akt: I C 127/02) świadek lekarz dr Mirosław Górski zeznał m.in. „ (...) wszyscy byli po pobiciu w kiepskim stanie emocjonalnym, ale niektórzy wyróżniali się bardzo złym stanem emocjonalnym(...) Ja zwróciłem uwagę, że największy udział w lekach przyjmowanych przez internowanych miały leki na zaburzenia pokarmowe, odradzałem bezkrytycznego przyjmowania wszystkiego, co kuchnia więzienna dostarczała. Do dziś mnie nurtuje, że mleko podawane w ZK miało barwę różową. Wysłałem próbkę do Akademii Medycznej w Gdańsku, dostałem informację, że lepiej go nie pić (...) Kiedy w maju zostaliśmy przywiezieni z Iławy do Kwidzyna przedstawiono nas jako grupę ekstremistów, którzy mieli mordować rodziny funkcjonariuszy (...) To była taka powtórka z pierwszych dni internowania, prowadzono nas pod psami, pod bronią. Cały czas odczuwaliśmy niechęć ze strony służby więziennej (...) zakończyło się to pacyfikacją obozu (...) do końca internowania atmosfera szoku nam towarzyszyła (...) Każdy z nas widział, że jesteśmy przywiezieni bez określenia sposobu postępowania, że nasze życie zależy od zewnętrznych okoliczności, Jeśli będzie rozkaz wywiezienia nas na wschód czy zabicie, to się ten rozkaz wykona. Byliśmy poddani ogromnej presji, przede wszystkim psychicznej (...) Po zwolnieniu z internowania większość moich kolegów w wieku 40 – 50 lat to są renciści. To są w ogromnym procencie osoby z poważnymi schorzeniami (...) Codziennie duża ilość osób zgłaszała się do mnie po leki, a mieliśmy do czynienia z osobami młodymi (...) Podejście do pobitych było takie, że są to symulanci. Twierdzę, że w dokumentacji medycznej nie dokumentowano rzeczywistego powodu zgłaszania się internowanego. Skalę obrażeń w dokumentacji minimalizowano. Kilka z osób internowanych później zmarło {Jacek Jeż z Radomia w miesiąc po wyjściu z więzienia w Kwidzynie}. Z całą pewnością można stwierdzić, że w Kwidzynie występowała atmosfera strachu i terroru. M. Górski zeznał dalej: „lekarz więzienny o nazwisku Błaszczyk zatrudniony na etacie Zakładu Karnego w Kwidzynie w okresie przebywania tam internowanych, zrezygnował z pracy jeszcze przed pacyfikacją z powodu nie wytrzymania presji psychicznej, jaką wytworzyli funkcjonariusze (...)następcami Błaszczyka byli lekarze Oramus i Plewiński, desygnowani przez Służbę Bezpieczeństwa i dyspozycyjni funkcjonariusze PZPR – dotyczy to okresu przed i po pacyfikacji (...) do mleka dosypywane były jakieś środki dla bydląt i ludzie nie powinni tego spożywać. Informacje przekazał Jan Samsonowicz z Gdańska, który w kilka miesięcy później został zamordowany przez SB (...) w tych warunkach, jakie panowały w Kwidzynie nie powinny przebywać, zamieszkiwać
ludzie, ani spożywać pokarmów więziennych, które właściwie nie nadawały się do jedzenia (...)”.

Episkopat Polski wielokrotnie interweniował u ministrów: sprawiedliwości i spraw wewnętrznych informując ich m.in. o bardzo złych warunkach internowania, o bardzo złym wyżywieniu, dodawania do tego wyżywienia jakiś szkodliwych substancji powodujących silne osłabienie, otępienie organizmu, nadmierne tycie, o braku jakichkolwiek środków higieny osobistej, sanitarnych i dezynfekujących, braku podstawowych lekarstw i braku zapewnienia jakiegokolwiek bezpieczeństwa chorym, cynizmie lekarzy więziennych, a tym samym braku zaufania do nich, braku powietrza, światła w celach, panującym brudzie i ciasnych celach, b. złym traktowaniu przez funkcjonariuszy itp.

Przedstawiciele Episkopatu Polski informowali osobiście ministra spraw wewnętrznych i ministra sprawiedliwości o panujących warunkach w obozach internowania. W obu ministerstwach znajduje się stosowna dokumentacja w tej sprawie przekazana przez stronę kościelną jak i MCK.

 

IV.

Wzór pozwu do sądu cywilnego przez osoby „inaczej” represjonowanej na podst. wzroku TK z  dnia 16.03.2011 r. Złożenie pozwu cywilnego mimo wyroku Trybunalu Konstytucyjnego spotyka się z oddalaniem z powodu przedawnienia. Dobrze jeśli jesteśmy zwolnieni z kosztów sądowych, bo sąd może je zasądzić i trzeba o tym pamiętać.

 Uwaga
.
  Sądy oddalają pozwy cywilne z powodu przedawnienia, tym samym łamiąc prawo przez ignorowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, 
co jest deptaniem art. 190 Konstytucji RP !!!


 Termin do wniesienia skargi w postępowaniu cywilnym:
   

  
 Przepisy kodeksu cywilnego mowią, ze termin przedawnienia roszczeń, w tym  odszkodowawczych  wynosi 10 lat na podstawie art. 118 kc.
  Podstawą do wniesienia roszczenia w naszym przypadku jest art. 417 (1) kc stanowiący, ze w przypadku wyrządzenia szkody przez akt prawny, można domagać się odszkodowania po stwierdzeniu tego aktu z Konstytucją, co nastąpiło z chwilą wydania wyroku Trybunału Kontytucyjnego w dniu 16 marca 2011 r. 
  Innymi słowy mamy 10 lat od wydania orzeczenia TK na dochodzenie swych roszczeń.

                                         
                                                             Sąd Rejonowy/Okręgowy
                                                            Wydział Cywilny w ....... 

  

                                                                           Powódka

 

                                                                          imię i nazwisko

                                                                          zamieszkała:

                                                                             adres

                                                                                             

                                                                          Pozwany:

                                                                         Skarb Państwa np. MSWiA, ABW 

 

 

P O Z E W

 

o zadośćuczynienie.

 

Wnoszę o: zasądzenie od pozwanego Skarbu Państwa na moją rzecz na podstawie art. 77 ust. 1 Konstytucji RP i wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16.03.2011 r. sygn. akt: K 35/08 (Dz. U. z 2011 r. nr 64; poz. 342) stosownego zadośćuczynienia w wysokości XXX zł (słownie: XXX złotych) za wyrządzone trwałe krzywdy i szkody wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 16.03.2011 r. (od dnia wyroku TK) do dnia zapłaty,

2.   zasądzenie od pozwanego Skarbu Państwa na moją rzecz na podstawie art. 77 ust. 1 Konstytucji RP i wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16.03.2011 r. sygn. akt: K 35/08 (Dz. U. z 2011 r. nr 64; poz. 342) renty wysokości xxx netto miesięcznie (słownie: XXX złotych), płatnej do dnia 15 każdego miesiąca oraz waloryzowanej corocznie zgodnie ze średniorocznym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów publikowanym w Dzienniku Ustaw RP "Monitor Polski" przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na mocy Ustawy z dnia 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,

3.   zwolnienie mnie z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w niniejszej sprawie w całości.

 

UZASADNIENIE

 

Wniosek o przyznanie od Skarbu Państwa zadośćuczynienia za doznane trwałe krzywdy i szkody, cierpienia fizyczne, moralne i psychiczne ma uzasadnienie. Konsekwencje niezawinionych krzywd, które powstały na skutek prześladowania mnie, żony Janusza Olewińskiego działacza związku zawodowego „Solidarność”, ponoszę po dzień dzisiejszy.

Mąż mój był aktywnym działaczem związku zawodowego „Solidarność” od samego początku jego powstania (pracował w Wojewódzkim Urzędzie Telekomunikacji w Siedlcach).

W dniu 13.12.1981 r. tuż po północy funkcjonariusze SB zabrali męża z domu w obecności dzieci, które obudziły się powstałym hałasem.

Dowód nr 1:

            decyzja internowania męża.

Nielegalne pozbawienie wolności męża było przez milicję wcześniej zaplanowane, przygotowane i następnie zrealizowane.

Dowód:

            plan internowania: grupa 16.

Pozbawienie wolności męża rzutowało na całe moje dalsze życie. Aresztując go nie podano żadnej przyczyny zatrzymania, nie przedstawiono też żadnego dokumentu. Zapewniano mnie tylko, że mąż zaraz wróci do domu. Te „zaraz” trwało prawie rok. Zostałam sama z dwojgiem dzieci w wieku 6 lat syn i 5 lat córka, a byłam w trzecim miesiącu ciąży. W dniu 14 grudnia 1981 r. udałam się na Komendę Wojewódzką MO w Siedlcach. Z komendy wyszłam zapłakana, bo nie uzyskałam żadnych informacji o losie męża. Tak też było przez kolejne dni moich wizyt na milicji, gdzie ponadto straszono mnie, że i mnie mogą zamknąć, a dzieci zabrane zostaną do domu dziecka. Strach i obawa o życie męża i rodziny spowodowały, że nie spałam po nocach. Chodziły, bowiem słuchy, że wszyscy zatrzymani w nocy 13 grudnia wywiezieni zostali do ZSRR. Zachodziło realne podejrzenie, że mąż już nigdy nie wróci. Byłam zrozpaczona, załamana i bezradna. Dzieci wciąż pytały, gdzie jest ich tata, dlaczego go nie ma i kiedy wróci do domu. Zbliżały się święta, a ja zostałam bez środków na życie i podstawowe opłaty świadczeń. Atmosfera wokół mnie i moich dzieci była bardzo nieprzyjazna. Byłam sama ze swoimi problemami. Znajomi ze strachu stronili ode mnie. W pracy patrzono na mnie jak na żonę wielkiego przestępcy i zbója. Często słyszałam różnego rodzaju docinki, pomówienia i złośliwe komentarze.

            Do końca roku 1981 nie wiedziałam, co się z mężem dzieje, gdzie przebywa i czy w ogóle żyje. Mąż był bezterminowo pozbawiany wolności bez nakazu sądu czy prokuratury, bez jakiejkolwiek prawnej podstawy. A przecież obowiązkiem władz było powiadomienie mnie gdzie mąż przebywa, za co pozbawiony został wolności, kiedy wróci i gdzie można złożyć odwołanie. Każdego nawet najgroźniejszego bandytę informuje się o tych prawach. Mnie o tym nie poinformowano, ani mojego męża.

Dopiero 7.01.1982 r. dowiedziałam się od dr Haliny Sylwestrzak, że prawdopodobnie internowani znajdują się w zakładzie karnym w Białej Podlaskiej. Tego dnia wystąpiłam o pozwolenie na widzenie się z nim. Przepustkę dostałam do więzienia w Białej Podlaskiej, w którym niestety męża nie było.

Dowód nr:

            pozwolenie z dnia 7.01.1982 r. na wyjazd z miasta.

Dzieci moje nie chciały chodzić do przedszkola, bo tam były przepytywane o tatę i co w domu słychać. Rówieśnicy wyśmiewali się, że ich tata to przestępca, bo siedzi w więzieniu. Zdarzyło się, że syn z tego powodu uciekł z odległego przedszkola znajdującego się na ul. Mieszka I i sam poszedł do babci na ul. Świerczewskiego 96 (przy elektrowni). Była wówczas zima, dziecko nie było odpowiednio ubrane, przechodziło same przez ruchliwe ulice i skrzyżowania. W przedszkolu nikt nie zauważył nieobecności syna.. Kiedy następnego dnia zgłosiłam to zdarzenie i na brak należytej opieki, nikt się nawet tym nie zmartwił. Próbowano natomiast dziecko zastraszyć krzykiem i karą. Podobnie córka w przedszkolu była ciągle rugana z byle powodu i stawiana do kąta. Były to sytuacje, których dzieci nie rozumiały i czuły się bardzo skrzywdzone. Ja nie miałam możliwości zapewnienia im innej opieki, bo musiałam pracować na utrzymanie domu. Dzieci rano wstawały o godz. 5:00, abym mogła odprowadzić je do przedszkola i zdążyć na godz. 7:00 do pracy na ul. Starzyńskiego (pracowałam w Transbudzie), a na spóźnienie nie mogłam sobie pozwolić.

Trzecie dziecko, córkę urodziłam dnia 26. 06.1982 r.

Dowód:

            odpis aktu rodzenia córki.

Nadal byłam sama. Dzieciom moim zostało odebrane szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo. Nie wychodziły z reguły na plac zabaw, gdzie bawiły się inne dzieci z naszego bloku, gdyż w głównej mierze były to dzieci aparatu bezpieczeństwa i partyjnych. Nasz blok i dwa sąsiednie zasiedlone były z puli wojewody aparatczykami. Ilekroć któreś z moich dzieci wyszło na dwór, zawsze wracało z płaczem, że zostało pobite i wyśmiewane za to, że ich ojciec to kryminalista. Syn, mimo, że był małym chłopcem próbował bronić honoru ojca, którego bardzo kochał i za którym bardzo tęsknił. Zdarzyło się, że syn został zamknięty w piwnicy na wiele godzin przez o wiele starszych wyrostków, którymi rej wodził syn SB-eka Duszczyka. Pewni bezkarności znęcali się nad moim dzieckiem: wyzywali, opluwali, sikali na niego. Stres i atmosfera, w której żyłam wraz z dziećmi odbijały się na zdrowiu. Znerwicowany syn zaczął w nocy się moczyć. Moczenie się syna zaczęło się po uwięzieniu męża i trwało latami. Skutkowało to ciągłymi infekcjami dziecka i niekończącym się praniem bielizny, odzieży i pościeli.

Dowód:

            zaświadczenie lekarskie z dnia 23.08.1984 r. o moczeniu się syna.

Natomiast nerwica u córki skutkowała bardzo częstymi bólami głowy, bólami brzucha, przełyku i brakiem apetytu (z powodu bólu przełyku i brzucha).

Dowód:  
            wyniki badania Akademii Medycznej w W-wie z dnia 23.06.1987 r. z przygotowania córki do operacji, 
            wynik badania radiologicznego z dnia 23.06.1987 r.,
              zaświadczenie AM w W-wie z dnia 15.10.1987 r. o złym stanie zdrowia córki,
             karta informacyjna AM w W-wie z dnia 13.11.1987 r. z pobytu córki w szpitalu przez okres trzech tygodni,
              kolejna karta inf. z AM z dnia 13.12.1988 r. z pobytu corki w szpitalu w Warszxawie.            

Ciągle tak dzieci jak i ja miałam różne nocne koszmary. Śniło się, że jestem z dziećmi zamknięta w więzieniu, że mnie ktoś goni, że jest wojna czy że dzieci i ja z mężem jesteśmy rozstrzelani.

Moja bardzo trudna sytuacja finansowa nie pozwalała mi na odpowiednie wypranie bielizny, pościeli czy zapewnienie właściwego wyżywienia dzieciom. Najczęściej jadły chleb, margarynę, smalec, żółty ser, ziemniaki i mleko. Nie otrzymywałam kartek żywnościowych, ani innych dla męża. Mimo tego musiałam przygotowywać mu paczki żywnościowe, higieniczne czy z odzieżą i bielizną. Robiłam to kosztem własnego zdrowia i naszego bytu.

Dowód:

            talony na paczki żywnościowe.

Wielokrotnie zwracałam się do władz PRL z prośbą o zwolnienie męża z więzienia, ale bezskutecznie.

Dowód:

            pismo (kopia) z dnia 12.03.1982 r.,

            pismo do w-ce Marszałka sejmu PRL z dnia 7.07.1982 r.

Byłam świadkiem okrucieństw dokonanych przez funkcjonariuszy na internowanych w Kwidzynie w tym mego męża w dniu 14 sierpnia 1982 r.

Dowód:

            skarga męża z dnia 15.08.1982 r. do Ministra Sprawiedliwości na pobicie,

            wykaz pobitych na podstawie listy Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, gdzie pod poz. 74 figuruje nazwisko męża.

Po powrocie męża z więzienia pojawiło się realne zagrożenie, iż całkowicie go stracę. Mąż znalazł się w szpitalu. Tam dowiedziałam się, że jest bardzo chory i nie wiadomo, czy uda się go uratować. Na jego ciele bez powodu powstawały krwawe wybroczyny, pękały naczynia krwionośne, powstawały guzy, sińce. Przedtem przez rok jeździłam do więzienia na odwiedziny, a potem z dziećmi do szpitala do Warszawy. Szpital mąż opuścił dopiero pod koniec miesiąca czerwca 1983 r. po przebytej ciężkiej operacji.

Dowód: decyzja zwolnienia z internowania,

             wpis w książeczce ubezpieczeniowej męża.

Będąc w ciąży nie miałam wsparcia i pomocy ze strony męża nie z naszej winy. Było mi bardzo ciężko. Duży wysiłek fizyczny i psychiczny (stanie w kilometrowych kolejkach, dźwiganie zakupów, dzieci i wózka na IV piętro, nieprzespane noce, częste wyjazdy do męża na widzenia, zastraszanie mnie, śledzenie, prześladowanie) sprawiały, że mój stan zdrowia był coraz gorszy. Często zdarzało się, że niespodziewanie mdlałam. Cały czas towarzyszył mi lęk i obawa o los męża i dzieci. Bałam się też, że i mnie mogą zamknąć także bez powodu – po prostu dlatego, że Janusz Olewiński był moim mężem. SB przy każdej okazji straszyło mnie, że mąż będzie długo siedział w więzieniu, co i mnie może spotkać, a dzieci mi odbiorą i umieszczą w domu dziecka.

Wokół mnie wytwarzano atmosferę strachu, lęku, niepewności i osaczania tak w miejscu zamieszkania jak i w pracy.

Mąż był cały czas inwigilowany, kontrolowany był jego każdy krok podczas jego legalnej działalności w związkach zawodowych jak i później.

Dowód:

            informacja o przygotowaniu „rozpracowania” męża, 

            pismo z dnia 4.03.1981 r. o gromadzeniu informacji o mężu,

            zgromadzony dnia 21.03.1981 r. „materiał” na mego męża podczas jawnej działalności związkowej

            plan inwigilacji i kompromitacji podjęty już dnia 4.05.1981 r.

            wykaz osób będących w zainteresowaniu SB z nazwiskiem mego męża,

            wniosek z dnia 13.05.1981 r. o „rozpracowywaniu” męża,

            informacja z dnia 25.08.1981 r. ze śledzenia męża w pracy

            notatka zakładowego SB-eka Dąbrowskiego z dnia 28.09.1981 r. o inwigilacja męża zatrudnionego w legalnych związkach zawodowych,

            oświadczenie J. Sowińskiego z dnia 6.06.2001 r.

            informacja SB z 26.11.1984 r. o dalszym „kontrolowaniu” męża.

Przy różnych okazjach SB usiłowało poróżnić mnie z mężem wmawiając, że mąż nie chce wyjść z więzienia, bo jest mu tam dobrze, a na pewno, gdy wyjdzie z więzienia to się rozwiedzie i wyjedzie za granicę.

Któregoś razu zatrzymując męża pod blokiem bez jakiegokolwiek powodu SB-ek Stanisław Bednarz naubliżał mi, drugi nazywał się Janusz Jędrych, a trzeciego nazwiska nie znam.

Zaszczuwana byłam przez SB w miejscu pracy, byłam ciągle szykanowana, przenoszono mnie na różne stanowiska z niską płacą bez możliwości awansu. Pomijana byłam w przyznawaniu awansów, podwyżek, nagród, podnoszenia kwalifikacji, za nieuczestniczenie w oficjalnych pochodach 1-majowych - po prostu za to, że byłam żoną osoby internowanej. Miało to swoją przyczynę w tym, że żona jednego z SB-eków o nazwisku Bala, (który „rozpracowywał” męża, o czym się potem dowiedziałam), pracowała razem ze mną.

Byłam ciągle śledzona, nachodzona w domu o różnych porach przez nieznanych osobników, współpracowników SB m.in. Cecylię i Tadeusza Kozaków, Mariana Krzyżanowskiego i innych. Zawsze tak bywało, kiedy wracałam z odwiedzin męża w więzieniu. Śledzona byłam przez cały czas nawet, kiedy udawałam się do kościoła, nawet na pielgrzymki,

Dowód:

            informacja konfidenta z dnia 19.04.1982 r. i z dnia 27.05.1982 r.,

            notatka służbowa SB z dnia 20.08.1982 r. ze śledzenia mojej rodziny podczas pobytu męża w obozie internowania

            informacje konfidenta SB z dnia 14.12.1982 r. mnie i męża z udziału w     religijnej pielgrzymce,

            „wyciąg” operacji” SB z dnia 15.06.1983 r. z inwigilacji męża,

            kolejna informacja z dnia 17.06.1983 r. konfidenta z inwigilacji mojej osoby podczas pielgrzymki,

            „analiza rozpracowania” mojego męża przez bSB z dnia 23.06.1983r.

            pismo SB z dnia 10.08.1983 r. o „rozpracowaniu” męża,

            notatka SB z dnia 16.08.1983 r. o interesowaniu się moją osobą

            notatka SB z inwigilacji podczas uroczystości religijnych z dnia 31.08.1983r.,

            informacja SB z ciągłej inwigilacji mojej rodziny,

            informacja z dnia 22.10.1983 r. o śledzeniu mego męża

            meldunek operacyjny SB z dnia 12.02.1984 r. o śledzeniu męża

            informacja konfidenta SB z dnia 28.02.1984 r. o moim mężu

            donos konfidenta z dnia 8.03.1984 r. na męża

            kolejny donos konfidenta z dnia 13.04.1984 r. na męża

            „analiza” SB z dnia 27.12.1984 r. z rozpracowywania męża

            informacja SB z dnia 2.01.1985 r. o podesłaniu mężowi konfidenta

            informacja operacyjna SB z dnia 30.03.1985 r. o inwigilacji męża,

            wyciąg informacji SB o inwigilacja podczas spotkania opłatkowego
w dniu 24.01.1987 r.

            informacja SB-eków: B. Bali i St. Bednarza z inwigilacja męża mszy,

            notatka SB z dnia 23.02.1988 r. ze śledzenia męża.

Często zdarzały się zarówno w dzień jak i w nocy telefony z pogróżkami lub wyzwiskami, także głuche telefony. Uciążliwe to było szczególnie w nocy. Podsłuchiwanie pod drzwiami mieszkania przez nieznanych mężczyzn, jak też wyrąbanie drzwi w piwnicy sprawiało, że we własnym domu nie czułam się bezpiecznie. Po opuszczeniu więzienia gdzieś na początku miesiąca grudnia 1982 r. będąc z dziećmi na spacerze mąż został zatrzymany spisany przez milicję, i tylko dzięki mojej i dzieci stanowczości oraz osób postronnych nie był aresztowany za to, że nosił brodę i był nieogolony. Tego samego miesiąca między świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem wieczorem mąż został zatrzymany, pozbawiony wolności i przetrzymywany na komendzie MO przy ul. 1 Maja. Początkowo nie przedstawiono żadnego zarzutu. Dopiero, kiedy mąż stanowczo domagał się podania powodów pozbawienia wolności został poinformowany, że zatrzymany został „w miejscu przestępstwa pod zarzutem napadu i rabunku kiosku Ruchu na ul. Żymierskiego przy skrzyżowaniu z ul. Janowską”. Rysopis męża miał rzekomo przedstawić właściciel kiosku p. Celiński. Męża wypuszczono dopiero wtedy, gdy po przedstawieniu mu „zarzutów” zażądał konfrontacji z właścicielem kiosku. Mąż, jak i jego rodzina zamieszkiwali w tamtej dzielnicy od pokoleń, a p. Celiński był bliskim sąsiadem rodziny Olewińskich. W przypadku, gdyby taka sytuacja zaistniała, to p. Celiński podałby po prostu nazwisko, a nie rysopis mego męża. Mąż po wypuszczeniu rozmawiał z p. Celińskim i ten dziwił się twierdząc, że żadnego rabunku nie było. Prowokacja SB nie udała się. Nie zrażało to prześladowców moich i rodziny. W mojej obecności i na oczach moich dzieci mąż był porywany przez jakichś osobników i siłą wciągany do samochodu, kiedy szliśmy ulicą. Męża mojego śledzono także podczas uroczystości religijnych. Wielokrotnie też na ulicy w obecności moich małych dzieci byłam zatrzymywana i spisywana przez milicję.

Dowód:          

            kwit depozytowy nr 998/83 z dnia 27.11.1983 r. po aresztowaniu męża,

            skarga do WUSW z dnia 29.11.1983 r. na pozbawienie wolności na ponad 48 godzin, wezwanie RUSW z dnia 3.12.1983 r. na przesłuchanie,

            wezwanie Prokuratury Rejonowej z dnia 3.01.1984 r.

            wezwanie na milicję z dnia 5.03.1984 r.,

            pismo z dnia 31.08.1984 r. o pozbawieniu wolności męża,

            wezwanie z dnia 19.10.1984 r. do prokuratury na przesłuchanie,

            skarga z dnia 3.05.1985 r. do Prokuratury Generalnej na pozbawienie wolności,

            pismo Prokuratury Generalnej z 1.07.1985 r. legalizujące bezprawne pozbawienie wolności,

            informacja SB z inwigilacji w kościele z dnia 1.09.1986 r. i 18.01.1989r.

W domu moim, zawsze pod nieobecność męża, (którego zatrzymywano na ponad 48 godzin) przeprowadzane były rewizje.

Dowód:
postanowienie Prokuratury i WUSW z 30.11.1983 r. o dokonaniu rewizji w domu,                       
pokwitowanie z 28.11.1983 r. z dokonanej rewizji i konfiskacie przedmiotów,                              postanowienie Prokuratury i WUSW z 6.03.1984 r. o rewizji w moim domu,

            nakaz nr 758854 rewizji w moim domu uzyskany z IPN.

Podczas rewizji przetrząsano całe mieszkanie. Pod pozorem szukania części i kół samochodowych grzebano w każdym miejscu m.in. w moich osobistych rzeczach, w książkach, zeszytach i tornistrach dzieci, jak i w ich zabawkach. Przy tym funkcjonariusze SB (od 3 do 4 osób) byli agresywni i szyderczy. Także straszyli zabraniem dzieci i uwięzieniem mnie i męża. Nigdy podczas rewizji nie okazano żadnego dokumentu. Decyzje przeszukania dosyłano później, kiedy mąż tego się domagał.

Gdzieś w miesiącu marcu 1982 r. po kolejnej wizycie na komendzie MO, kiedy domagałam się zwolnienia męża, wręczono mi decyzję jego internowania. Mówili przy tym, że prędko nie wyjdzie, bo jest niebezpieczny i abym namówiła męża do współpracy z nimi i podpisywania dokumentów, które mężowi podsuwali, a on nie chciał nic podpisywać i w ogóle z nimi rozmawiać. Mówili, że mężowi mojemu jest dobrze w więzieniu.

Mąż mój w pracy cieszył się bardzo dobrą opinią.

Dowód:

            oświadczenia pracowników telekomunikacji, szt. 3.

Do dzisiaj odczuwam lęk, gdy dzwoni telefon lub ktoś stuka do drzwi, które zawsze są zamknięte od dnia stanu wojennego.

Poniesione koszty finansowe.

Zadłużenie się u innych na wyżywienie, ubranie, opłaty czynszu, wykup niektórych leków, badania lekarskie w Warszawie, wizyty u męża w więzieniach i potem w szpitalu, paczki z żywnością i z ubraniem dla męża.

Karanie męża grzywnami (kolegium ds. wykroczeń) uderzało we mnie, gdyż koszty w zasadzie pokrywane były z moich dochodów, gdyż mąż miał bardzo niską rentę inwalidzką ZUS, która dzisiaj wynosi ok. 550, - zł netto.

Podkreślam, że do więzienia wtrącono męża, jako osobę w pełni zdrową i sprawną, w zwolniono niepełnosprawną.

Dowód:

            orzeczenie kolegium ds. wykroczeń z dnia 1.12.1987 r. o skazaniu na wysoką grzywnę,

            tytuł wykonawczy i protokół konfiskaty mienia przez komornika z końca r. 1987,

            pismo z dnia 26.01.1988 r. do Urzędu Skarbowego z wezwaniem do uiszczenia grzywny „przyznane” przez kolegium ds. wykroczeń,

            zaświadczenie ZUS z dnia 18.04.2011 r. o trwałej niezdolności męża do pracy od miesiąca listopada 1983 r. (po długotrwałej chorobie mąż otrzymuje rentę inwalidzką II grupy),

            wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu: IC 127/02 z dnia 12.12.2003 r. (nieprawomocny) o stanie zdrowia męża w dniu internowaniu.

W tamtym czasie z uwagi na nasze bardzo niskie dochody wynoszące mniej niż 50% najniższego wynagrodzenia, otrzymywaliśmy dopłatę do czynszu.

Dowód:

            decyzje Urzędu Miejskiego z dnia:17.04.1985 r., 8.05.1986 r., 2.03.1987r., 27.04.1987 r., 28.03.1988 r., 15.04.1989 r.

Nadmieniam, że mąż mój uzyskał z IPN status osoby pokrzywdzonej.

Dowód:

            zaświadczenie nr 470/03 z dnia 14.05.2003 r.

Poniesione koszty zdrowotne.

Sytuacja, która została wytworzona nie z mojej winy spowodowała, że nabawiłam się nerwicy, stanów lękowych, od tamtej pory występują ciągłe bóle głowy, mam chory kręgosłup, pogarszający się wzrok, występuje u mnie uczucie ciągłego zmęczenia, rozdrażnienie, występują bóle nóg, brak chęci na nowe wyzwania, które trwają od tamtego czasu do tej pory. W tamtych latach nie stać mnie było na leczenie, wykupienie wszystkich zalecanych leków i rehabilitację, ani nie było na to czasu, gdyż najpierw opiekowałam się dziećmi, a potem jeszcze chorym mężem wymagającym stałej opieki.

Po raz pierwszy w poradni neurologicznej byłam w r. 1987 i do tej pory leczę się w tej poradni. Dwukrotnie przybywałam w szpitalu z powodu uporczywych bólów głowy i kręgosłupa.

Dowód:

            zaświadczenie z dnia 21.01.1982 r. z badania lekarskiego,

            skierowanie z dnia 26.06.1982 r. na badanie wzroku,

            zlecenie z dnia 21.08.1983 r. na okulary,

            zaświadczenie Centralnej Wojskowej Przychodni Lekarskiej „CePeLek” w Warszawie  z informacją o występujących zmianach zwyrodnieniowych kręgosłupa,

            ksero legitymacji ubezpieczeniowej z wpisem: lekarza neurologa z r.1987,

            wynik badania EEG z dnia 29.06.1987 r. z informacją o zmianach w stanie zdrowia, skierowanie na EEG z dnia 15.03.1994 r. w wyniku występujących bólów głowy,

            wpis w karcie choroby z dnia 17.07.1996 o promieniujących bólach kręgosłupa i z  dnia 7.06.1999 r., z miesiąca lipca 1999 r. i z dnia 16.08.1999 r. o trwających bólach nóg, 

            dokumenty z pobytu w szpitalu z dnia 16.04.2007 r.,

            zaświadczenie lekarskie z Polikliniki w Siedlcach z dnia 15.12.2008 r.

Natomiast z powodu załamania nerwowego byłam po raz pierwszy u lekarza psychologa- psychiatry w r. 1993.

Dowód:

            wpis lekarski w książeczce ubezpieczeniowej z r. 1993.

Od r. 2007, po pobycie na świadczeniu rehabilitacyjnym przebywam na rencie ZUS z powodu choroby kręgosłupa, która spowodowana została ciężką pracą i wysiłkiem fizycznym w okresie mojej ciąży i w okresie późniejszym, kiedy opiekowałam się chorym mężem, a także, kiedy męża zamykano w aresztach nawet na dłużej niż na 48 godzin. Dojazdy więzienia, dźwiganie paczek, zakupów, a także dzieci i wózka na IV piętro sprawiały, że mój kręgosłup był w znacznym stopniu obciążony, co w konsekwencji skutkowało jego zwyrodnieniem. W okresie tym byłam skierowana przez ZUS na leczenie sanatoryjne.

Dowód:

     zaświadczenie ZUS o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego z dnia                            31.05.2007 r. i  z dnia 18.12.2008 r.,

            skierowanie ZUS z dnia 4.06.2007 r. na leczenie sanatoryjne,

            decyzja ZUS o przyznaniu renty z dnia 5.12.2007 r. i z dnia 21.12.2009r.

            W tym miejscu nadmieniam, że osoby zatrudnione w ówczesnym aparacie represji (MSW) otrzymują emerytury w wysokości od 1500 do 8600 zł miesięcznie wg. pisma MSWiA znak: ZER-AM-0602/292/10 z dnia 9.02.2010 r., a średnia płaca krajowa za IV kw. 2010 r. wynosiła 3438,21 zł.

            Inwigilując moje życie osobiste, rodzinne, religijne i towarzyskie prześladowaniami pozbawiono mnie prawa do stopy życiowej zapewniającej mi i moim dzieciom zdrowie i dobrobyt włączając w to wyżywienie, odzież oraz prawo do opieki socjalnej na wypadek choroby, starości lub utraty środków do życia w sposób od mnie całkowicie niezależny.

Reasumując, władze PRL zniszczyły moje zdrowie, czego skutki ponoszę do dnia dzisiejszego. Złamano mi życie czyniąc ze mnie osobę znerwicowaną, zastraszoną, schorowaną niezdolną do pracy i życia. Odebrano mi możliwości oraz szanse na godne życie, osobisty rozwój umiejętności i zdolności. Prześladowania mojej osoby i rodziny, przez co należy rozumieć także znęcanie się fizyczne i psychiczne, były działaniami celowymi, zaplanowanymi i z premedytacją realizowanymi przez służby specjalne PRL, w celu wywołania trwałych negatywnych skutków zdrowotnych i materialnych.

            W sposób drastyczny złamane zostały wobec mnie wszystkie podstawowe prawa i wolności człowieka oraz poszanowanie mojej osoby i mojej godności. Naruszono tym samym Powszechną Deklarację Praw Człowieka w art. 2, 3, 5, 9, 12, 18, 23 ust. 3. i art. 25, a także konstytucję PRL.

                       W związku z powyższym roszczenie moje winno być uznane w całości, gdyż jest w pełni słuszne i zasadne. 

                       Ponieważ nie jestem w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny proszę o zwolnienie mnie od obowiązku ich poniesienia, przedkładając w załączeniu wymagane oświadczenie.

                                                                                     ............................
                                                                                   własnoręczny podpis
                                                                                              

Występować z wnioskiem do sądu o dokumenty operacyjne MSW własne czy współmałźonka.           

Koszty sądowe w sprawach cywilnych wynoszą 5% od żądanej kwoty. Należy występować o zwolnienie z kosztów sądowych składając oświadczenie o dochodach swoich i współmałżonka i wszystkich wspólnie zamieszkałych. Wykazać też (koniecznie!) koszty utrzymania jak czynsz, prąd, telefon, naukę dziecka (książki, kursy itp.,) wykup leków, rehabilitacja, pobyt w sanatorium, szpitalu, długotrwała choroba własna lub domowników, spłacane kredyty, itp.,

Wniosek podpisujemy i wpisujemy datę.
 Kiedy nasze roszczenie nie przekracza kwoty 75 tys. zł, to wniosek składamy w Sądzie Rejonowym. A jeśli roszczenie jest wyższe, to do Sądu Okręgowego.

       Swoje roszczenie należy solidnie uzasadnić różnymi dowodami (bibuła, zaświadczenia lekarskie, wysokość dochodu (renty, emerytury), pisma z milicji, kolegium, prokuratury, itp.!!!

        W każdym przypadku można występować do sądu o przyznanie adwokata z urzędu.

       Na rozprawy zabierać rodzinę czy znajomych, aby nie być samemu na sali rozpraw.

W razie rażącego naruszenia prawa do odszkodowania, w ciągu 6 m-cy po zakończonych procesach można kierować skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Także w przypadku, kiedy stronniczo orzekają sędziowie, którzy w latach stanu wojennego skazywali w procesach politycznych możemy uzyskać pomoc Rzecznika Praw Obywatelskich! 

V.     Obozy wojskowe









                     Pamiętaj, podpisz się pod wnioskiem!!!





VI.                               
Bezprawie legislacyjne jako źródło szkody

            Powinniśmy pamiętać, że to nie my ponosimy konsekwencje za nie uchwalenie przez tak długi okres ustawy umożliwiającej nam dochodzenie swoich praw. Bezprawie legislacyjne to sprzeczność zachowania władzy ustawodawczej, a także władzy wykonawczej w zakresie wydawania przepisów wykonawczych do ustaw (rozporządzeń) z szeroko rozumianym porządkiem prawnym, najczęściej z normami konstytucyjnymi. Może polegać na „czynieniu” np. wprowadzeniu normy prawnej sprzecznej z normą wyższego rzędu, tj. z porządkiem konstytucyjnym lub prawem wspólnotowym lub może przybrać postać „zaniechania” związanego z niewydaniem mimo istniejącego obowiązku określonego aktu normatywnego np. rozporządzenia mającego na celu wykonanie ustawy lub implementującego dyrektywy prawa wspólnotowego.

            Zaniechanie wydania rozporządzenia wykonawczego przez Radę Ministrów może być samodzielnym źródłem szkody.

            Obywatele, którzy w wyniku takiego zaniechania legislacyjnego ponieśli szkodę, mogą na podstawie art. 77 Konstytucji RP i art. 417 k.c. żądać odszkodowania od Skarbu Państwa w pełnej wysokości obejmującej naprawienie szkody jak i utraconych korzyści. 

   VII.  
 

                                          Jak pomóc represjonowanym?

Przy dochodzeniu roszczeń należy podnosić w sądzie, że intencją ustawodawcy nowelizującego ustawę w 2007 r. ( z 23.02.1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego), jest objęcie opieką przez państwo tych, co swoją ofiarą przyczynili się do odzyskania wolności Polski i przyznanie realnego odszkodowania i zadośćuczynienia za wyrządzone szkody z powodów politycznych. Realizacja tej ustawy i wyroku TK z 1.03.2011 r. jest zarazem wypełnieniem przez Państwo art. 19 Konstytucji RP, która nakłada na państwo obowiązek otoczenia specjalną opieką i troską ludzi, którzy na wcześniejszym etapie swojego życia aktywnie uczestniczyli w walce o niepodległość Polski i niepodległość ta została uzyskana w określonym procesie historycznym. Artykuł ten mówi wyjątkowym i specjalnym traktowaniu osób, które przyczyniły się do
uzyskania upragnionej wolności i niepodległości Polski. Stanowi o obowiązku państwa względem osoby, która uczestniczyła w walce, a więc w działaniach łączących się z użyciem siły choćby tylko przez jedną ze stron do upragnionej wolności i niepodległości Polski. Pomoc tym osobom zgodnie z ustawą zasadniczą ma mieć wymiar specjalny i zapewniać godny poziom życia, więc intensywność i opieka państwa musi odróżniać się In plus od powszechnego zakresu świadczeń
(por. Komentarze, Wydawnictwo Sejmowe 2007). Intencją ustawodawcy jest więc świadczenie przez Państwo Polskie satysfakcji moralnej i rekompensaty finansowej dla osób, które przyczyniły się do odzyskania niepodległego bytu naszego Państwa. Swoje stanowisko wyraził Sąd Apelacyjny w
Warszawie dn. 20.09.2012 r. sygn. akt: II S 38/12 cytuję: „zgodnie z treścią art. 554 par. 2 kpk w zw. z art. 8 ust. 3 ustawy z dnia 23.02.1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, sprawy o odszkodowanie, powinny być rozpoznawane w pierwszej kolejności i ze szczególną dbałością o prawa pokrzywdzonych. Ideą tych instytucji jest świadczenie przez Państwo Polskie satysfakcji moralnej i rekompensaty finansowej dla osób, które przyczyniły się do odzyskania niepodległego bytu Państwa”.


Artykuł 19 Konstytucji jest naszym najważniejszym orężem!!!


Uwaga internowani!
    

 

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 12.12.1981 r. ws. zasad postępowania w sprawach o internowanie obywateli polskich (art. 43 ust. 6 dekretu z dnia 12.12.1981r. o stanie wojennym – Dz. U. Nr 29, poz. 154), podpisane przez samego Jaruzelskiego, nakładało obowiązek na komendanta wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej, który dokonywał internowania m.in.:
1.
par. 6 pkt. 1 informuje, że internowany (lub jegonajbliższy członek rodziny) miał prawo wniesienia skargi na internowanie.Jeżeli nie otrzymał odpowiedzi na skargę, może wnieść dziś skargę dozwierzchnika (tj. premiera) na nieuzasadnioną zwłokę trwającą ponad 30 lat. Brak wówczas odpowiedzi na skargę przerywabieg przedawnienia w procesie cywilnym!
2.
art. 7 pkt. 1. Decyzja o internowaniu traci swoją moc, gdy: zastosowano areszt tymczasowy, skazano, umorzono postępowanie karne.
Przepis ten oznacza, że każdy internowany, którego następnie podczas internowania skazano,
musiał otrzymać decyzję o skazaniu, która automatycznie anuluje decyzję o internowaniu. Również, kiedy został zwolniony z aresztu czy więzienia i był internowany ponownie musiał otrzymać nową decyzję internowania.
W przypadku, kiedy nowej decyzji nie wydano oznacza, że został porwany i całkowicie bezprawnie więziony!
3.
     par. 9 pkt. 1, 3 i 4 dotyczy środków do utrzymania dla dzieci i współmałżonka osoby internowanej, które takiej pomocy wymagały czyli komendant miał obowiązek zabezpieczenia środków do utrzymania rodzinie osoby internowanej. Ponadto komendant miał obowiązek zabezpieczyć mienie przed dewastacją osoby internowanej.

 Nie daj się i sam kieruj zapytania do biegłych za pośrednictwem sądu, jeśli mają być powołani.
 Przykład pytań:

1.     Jaki wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne u dotychczas zdrowej osoby przebywającej w internowaniu pod nadzorem uzbrojonych wartowników wrogo usposobionych do internowanych, mógł mieć pobyt w bardzo złych warunkach środowiskowych w więzieniu takich jak: kompletny brak zachowania podstawowych zasad higieny z narażeniem na wyziewy zakładu przemysłowego wydzielającego okropny fetor i duszące powietrze uniemożliwiające
normalne oddychanie, obcowanie na co dzień z odpadkami i szczurami oraz przy całkowitym braku wartości odżywczych w posiłkach takich jak witaminy, jarzyny, owoce, braku ruchu oraz przebywaniu w ciemnych, brudnych, ciasnych i zimnych celach, przy zastraszaniu, bezterminowym pozbawieniu wolności, odizolowaniu od rodziny i najbliższych, bez perspektywy wyjścia na wolność, życie w ciągłym stresie i strachu o życie własne i rodziny?

 

2.     Czy takie schorzenia, jak:
a)     stres

      b)     układu krwiotwórczego

c)     immunologicznego
d) krążenia
e) grzybica
f)      niewydolność trzustki
g)     cukrzyca
h)     okulistyczne
i)       inne

  mogą mieć związek z ww. warunkami?

 

3.     Czy ww. warunki mogły sprzyjać i być przyczyną postępującego rozwoju chorób utajonych, nierozwiniętych, a tym samym być przyczyną pogarszania się stanu zdrowia i inwalidztwa? 

Informuj innych o terminie rozprawy i zapraszaj ich na Twoją rozprawę!!!
 

 VIII.
                                                      Przeliczenie renty/emerytury

Na podstawie przepisów ZUS osoba represjonowana i pozbawiona pracy na prawo do zaliczenia do stażu pracy okresu pozostawania bez pracy. Warunkiem zaliczenia tego okresu do stażu pracy jest praca w nielegalnych strukturach „S” lub organizacji opozycyjnej.  

IX.
                                         Roszczenie zwrotne

W razie naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za krzywdę, Skarb Państwa ma roszczenie zwrotne do osób, które swoim bezprawnym działaniem spowodowały niesłuszne skazanie, zastosowanie środka zabezpieczającego, niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie.

Powództwo dotyczące roszczeń, o których mowa w § 1, może wytoczyć w
postępowaniu cywilnym prokurator lub organ, który jest powołany do reprezentowania Skarbu Państwa (art. 557. § 1 KPK).


X.                               
                                         
Związkowa pomoc

   Okrągłostołowy wiązek „S” nigdy nie stanął w obronie represjonowanych działaczy pierwszej i autentycznej „Solidarności”. Nigdy też nie występował o anulowanie haniebnego dekretu stanu wojennego. Krajówka „S” obwołała rok 2005 „rokiem solidarności” i...: pani Janinie Stawisińskiej odmówiła prawnika w procesie o odszkodowanie za zamordowanie w 1981r w kopalni „Wujek” jej 21-letniego syna górnika. Odmówiono jej też zapomogi na remont mieszkania. Córce działacza inwalidy „S” odmówiono przyznania (obiecanego wcześniej) stypendium na kontynuowanie nauki w szkole wyższej argumentując to w ten sposób, że „pomoc jest możliwa rodzinie represjonowanego, ale dopiero po śmierci represjonowanego członka związku”! Innym razem odmówiono stypendium inwalidzie stanu wojennego dla dziecka informując, że: „pomocy może sobie poszukać gdzie indziej”.
Na spotkaniu środowisk represjonowanych na Pomorzu w dniach 10/12 czerwca 2005 r. J. Olewiński pytał przew. KK "S" Śniadka, kiedy i jak zamierza zrealizować uchwałę nr 15 z 1998 r. krajowego zjazdu „S” ws. zadośćuczynienia poszkodowanym działaczom „S” za działalność związkową, czy wie jak „niekomunistyczny” rząd w 1989 r podziękował komunistycznym przestępcom z SB i PZPR za „utrwalanie władzy ludowej”,  czy wie, że wielu działaczy „S” z powodu represji żyje w nędzy, szpera po śmietnikach, dlaczego związek nie wymaga od funkcyjnych pracowników związku zaświadczeń z IPN? Śniadek początkowo migał się w udzielaniu jasnych odpowiedzi. Dopiero po wielu naciskach wyjaśniał: "uchwały krajowego zjazdu (nr. 15 z 1998 r. ws. naprawienia wyrządzonych trwałych krzywd represjonowanym działaczom „Solidarności”) nie wykonamy, bo to sprawa polityczna, jak polityczne jest też poparcie związkowców w podjęciu nowelizacji ustaw dla represjonowanych (związkowców), a związek od polityki odszedł. Wiem, jak uposażono cały aparat komunistyczny, wiem też, w jakich warunkach żyją represjonowani działacze „Solidarności”, ale tym się zajmować nie będziemy, bo to nie nasza sprawa. Nie będę wymagać zaświadczeń z IPN-u od funkcyjnych w „S”, bo nie byłoby, komu działać, nikt by nie pozostał w związku" (patrz: biuletyn nr 26).

Uchwała nr 15 została wymuszona przez członków Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych w Siedlcach na delegatach walnego krajowego zjazdu „S”, któremu przewodniczył J. Śniadek.

Pomoc Solidarności osobom represjonowanym wg. nich wyniosła 390 tys. . Jeśli kwotę tę podzielimy przez liczbę internowanych, to „pomoc” związkowa wynosi na każdego po 39,-zł na 20 lat. „Pomoc” nie wydaje się imponująca, jeśli porównamy przejęcie majątku pierwszej „S” w wys. 1 mld zł. Oznacza to, że z tej sumy przeznaczono „na pomoc” represjonowanym działaczom „S”  0,00039% z zabranego naszego majątku.

XI.

               Uzupełnienie lubelskich materiałów na "konferencję represjonowanych”.
1.     Dekret o stanie wojennym nigdy nie był uchylony. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych w Siedlcach wielokrotnie występowało w tej sprawie do władz RP, AWS-u, Komisji Krajowej „S” i kolejnych Rzeczników Praw Człowieka. Dopiero J. Kochanowski podjął temat (patrz: Biuletyn nr 39 z maja 2011 r.). 
2.      Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16.01.2002 r. (sygn. akt: IV CKN 629/00) na str. 6 stwierdził m.in., że Polska nie jest państwem prawnym z powodu nieuchylenia do chwili obecnej dekretu o stanie wojennym (patrz: biuletyn nr 15) oraz na str. 8 że totalitarny system (PRL) przed 1989 r. uniemożliwiał skuteczne dochodzenie roszczeń przed sądem.
3.     Komendant Główny Policji w piśmie z dnia 25.09.2007 r. do Janusza Olewińskiego napisał: „...internowania były legalne jak i sam stan wojenny, bowiem dekret wprowadzający stan wojenny był ważny do dnia 25.09.2002 r., choć nie był stosowany. W tym to dniu dekret został zmodernizowany” (patrz: biuletyn nr 35).
   Materiał zebrał i sporządził: Janusz Olewiński

 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 104551 odwiedzającyosób.  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=