Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych
  Grupa Robocza
 

 Twoje prawa - patrz zakładka "wzory pozwów" pkt. 6.
  Patrz zakładki: Komunikaty, Aktualności - informacje - komentarze


W dniu 13 lutego 2014 r. w IPN w W-wie odbyło się kolejne spotkanie Grupy Ropboczej Organizacji Niepodległościowych i Antykomunistycznych. W spotkaniu uczestniczyli również: z ramienia IPN prokurator Bogusław Czerwiński i doradca prezesa mec. Maciej Łuczak oraz z ramienia PIS w-ce marszałek Senatu St. Karczewski.
W-ce marszałek poinformował, że PIS przygotuje własny poselski projekt ustawy. Niestety ten projekt nie będzie konsultowany z GR!!! Z wypowiedzi St. Karczewskiego wynika, że posłowie PIS sami chcą łaskawie uszczęśliwić nas bez naszego udziału. Zebrani wyrazili dezaprobatę wobec takich poczynań. Do chwili obecnej mimo rozmów Zespołu Roboczego i złożonych obietnic, parlamentarzyści PIS-u nic w tej sprawie nie poczynili. St. Karczewski obiecal, że niebawem (!) zechce się spotkać z Zespołem Roboczym.

Przedstawiciele IPN natomiast nie składali żadnych deklarcji lecz przedstawili konkretne działania. I tak osoby represjonowane dochodzące roszczeń w sądach na podstawie ustawy odszkodowawczej mogą zwracać się do prokuratury IPN w swoich oddziałach o fachową pomoc łącznie z przygotowaniem pism. W tym celu w każdym odziale IPN wyznaczony został prokurator. Ponadto każda osoba represjonowana, która dopiero będzie wnosić roszczenie do sądu może zwrócić się do IPN w swoim oddziale o uczestnicze prokuratora IPN w procesie zamiast prokuratora prokuratury powszechnej.
Prawnicy IPN poinformowali, że opracowywana jest dla represjonowanych broszura, która zawierać będzie informacje prawne i praktyczne na temat naszych praw łącznie z wykładnią prawną. Materiał ma być opracowany w przystępnej formie i za naszym pośrednictwem (GR i stowarzyszeń) rozprowadzany. 

Grupa Robocza postanowiła opracować własne stanowisko ws. senackiej ustawy o jałmużnie dla represjonowanych i przekazać do Sejmu. Janusz Olewiński zaproponował, aby przedstawiciele GR wzięli udział w komisjach sejmowych podczas wysłuchania publicznego podczas sejmowej debaty nad senackim projektem.

Grupa Robocza zaaprobowała działania Zespołu Roboczego udzielając mu swojego poparcia na dalsze działania.



Opinia Grupy Roboczej przy IPN wobec projektu ustawy senatorów PO "O pomocy dla działaczy opozycji demokratycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych", skierowanego do procesu legislacyjnego Senatu 20.09.2013r.
 

Każdy projekt ustawy mającej przyznać uprawnienia państwowej opieki bohaterom walki o wolną Polskę, jest krokiem we właściwym kierunku pod warunkiem, że spełnia należny szacunek tym wszystkim, którzy ponieśli szkody i cierpienia walcząc na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.
 Doceniamy starania grupy senatorów PO, jednakże nie wolno nam poniżać weteranów walki z reżimem komunistycznym poprzez wysyłanie ich do MOPS i dzielenie na równych i równiejszych wobec prawa, o czym mówiliśmy my i przedstawiciele innych stowarzyszeń skupiających ludzi walczących na recz niepodległego bytu Państwa Polskiego na spotkaniu komisji trójstronnej Senatu w dniu 7.11.2013r. Obowiązkiem rządzących jest wypełnieniem treści art. 19 Konstytucji RP, a nie jałmużna.  Obowiązkiem rządzących jest wypełnienie Art. 19 Konstytucji RP, a nie jałmużna. Mamy nadzieję, że projekt senacki w tej wersji jest tylko pierwszym krokiem we wlaściwym kierunku i po przeprowadzonej wspólnej dyskusji ulegnie drastycznej modyfikacji.

1.
W samym tytule ustawy proponuje się niewłaściwe określenie - "działaczy opozycji demokratycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych". Według takiego sformułowania można pomyśleć, że w PRL istniała także opozycja niedemokratyczna. Właściwym określeniem jest użycie uniwersalnego określenia "opozycja antykomunistyczna". Po drugie w historii PRL lat 1957-1989 "osobami represjonowanymi z powodów politycznych" byli także komuniści odsunięci od władzy działacze polityczni i funkcjonariusze przestępczego aparatu przemocy UB i SB, wojska i milicji w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach roku 1956, 1968, 1970 czy 1980 i 1981. W myśl tak sformułowanej ustawy, oni też byliby dzisiaj uprawnieni do świadczeń ustawy na równi z ich wcześniejszymi ofiarami, co  jest nie do przyjęcia. 
2.
Dotychczas obowiązująca ustawa o kombatantach walki zbrojnej i niektórych osobach represjonowanych dotyczy aż roku 1970. Naszym zdaniem ustawa ta winna dotyczyć wyłącznie kombatantów walki zbrojnej. Jednocześnie należy przyjąć drugą osobną ustawę dla weteranów walki politycznej o niepodległy byt państwa polskiego. Stąd ustawa taka może dotyczyć tylko działaczy opozycji antykomunistycznej w PRL, którzy spełniać będą określone kryterium weterana. Kryterium to dotyczyć ma przede wszystkim czasu prowadzonej działalności i ponoszonych w jej wyniku represji oraz braku weryfikowanej w Instytucie Pamięci Narodowej współpracy z reżimem PRL na niekorzyść niepodległego bytu Państwa Polskiego i swoich środowisk.
3.
Projekt ustawy ma nieść pomoc działaczom opozycji i osobom represjonowanym z powodów politycznych. Projekt Senacki (POzamiast jedynego kryterium zasług dla Ojczyzny wprowadza w dodatku b. niskie, kryterium dochodowe. W ten sposób ogranicza uprawnienia ustawy tylko dla tych nielicznych, którzy te kryterium spełniają. Tymczasem kto ma 100 lub 200 złotych miesięcznego dochodu więcej od przyjętego w ustawie kryterium, jest przecież osobą żyjącą dzisiaj również w takiej samej nędzy. Najistotniejsze jest to, że ludzie w PRL prowadzili działalność opozycyjną niezależnie od swojej pozycji społecznej i wysokości swoich ówczesnych dochodów, ponosząc za nią równorzędne im represje. Proponowane w projekcie ustawy kryterium dochodowe jest więc nie tylko niemoralne, ale łamie również konstytucyjną zasadę równości wszystkich wobec prawa i należy je usunąć, bo później uczyni to Trybunał Konstytucyjny lub inny organ Unii Europejskiej.
4.
Nie do przyjęcia jest propozycja, że przyznane świadczenie ma być realizowane w oddziałach ogólnie przyjętej pomocy społecznej, gdzie trafiają ludzie wszelkiej prowieniencji. Jest to rozwiązanie niegodne dla osób zasłużonych w walce o niepodległy byt Państwa Polskiego. Z pomocy społecznej może i tak korzystać dzisiaj każdy, kto spełnia kryteria dla jej otrzymania. Świadczenia dla weteranów walki o wolną Polskę muszą być nie tylko orzekane, ale i od początku do końca realizowane przez odpowiednio zmodernizowany Urząd do Spraw Kombatantów po zasięgnięciu opinii w IPN.
5.

Projekt senacki w art. 2.1. za działacza opozycji uprawnionego do świadczeń z mocy ustawy uznaje jedynie osobę, która była aktywnym członkiem nielegalnej organizacji opozycyjnej, z czego wynika, że z prawa do świadczeń ustawy wyklucza osoby będące aktywnymi członkami legalnych organizacji opozycyjnych w okresie od dnia 31 sierpnia 1980 do 13 grudnia 1981 r. Jest to wykluczenie niesłuszne, ponieważ w PRL ludzie byli represjonowani i ponieśli ofiary zarówno za prowadzenie działalności opozycyjnej w organizacjach nielegalnych, jak i za prowadzenie działalności opozycyjnej w organizacjach legalnych w wyżej wymienionym okresie czasu.

6.
W projekcie proponuje się, że kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów przed wydaniem orzeczenia osobie ubiegającej się o status osoby uprawnionej do świadczeń ustawy może, ale nie musi zwrócić się do Instytutu Pamięci Narodowej o sprawdzenie, czy dana osoba będąc działaczem opozycji i osobą represjonowaną, nie była jednocześnie osobą kolaborującą z władzami PRL na szkodę swego środowiska i niepodległego bytu państwa polskiego. Taka dowolność rodzi sytuację, że z uprawnień ustawy mogłyby korzystać również takie właśnie osoby, gdyby ich akurat w IPN nie sprawdzono. Dlatego trzeba w ustawie zapisać, że werefikacja w IPN osoby ubiegającej się o świadczenia z ustawy, musi być dla kierownika Urzędu obligatoryjna.
7.

Proponowane w projekcie senackim świadczenia przez system opieki społecznej, koszt ich ponoszenia nakładają na niemające środków samorządy lokalne oraz powoduje to, iż mają one charakter czasowy - co roku musi być odnawiana procedura dalszego ich otrzymywania. Naszym zdaniem i w opinii środowisk weteranów opozycji antykomunistycznej, a więc ludzi, których ustawa ta dotyczy, świadczenia z mocy ustawy dla weteranów walki politycznej o wolną Polskę muszą być realizowane przez władze centralne z budżetu państwa oraz muszą mieć charakter dożywotni. Ponadto zakres uprawnień dla zwycięskich bohaterów walki politycznej o wolną Polskę powinien być szerszy, aniżeli oferta omawianego projektu ustawy.

8.

Projekt ustawy senatorów PO jest nawet nierównorzędny wobec świadczonych dzisiaj przez państwo emerytur i innych uprawnień komunistycznym działaczom politycznym i funkcjonariuszom przestępczego aparatu przemocy UB i SB, wojska i milicji b. PRL, którzy byli wrogami niepodległego bytu państwa polskiego. Międzynarodowy Trybunał w Strasburgu orzekł niedawno skarżącym się tam funkcjonariuszom bezpieki, że ich praca nie była normalną pracą, ale polegała na łamaniu praw człowieka. Czy można więc uważać, że w demokratycznej Polsce mają oni prawa nabyte do jakiejkolwiek emerytury za łamanie praw człowieka?  Polski Sąd również określił ostatnie rządy PRL okresu stanu wojennego, jako rządy związku przestępczego o charakterze zbrojnym.
Jak można więc kilkudziesięciotysięcznej armii tylko byłych esbeków wypłacać dożywotnio ciągle sowite emerytury za łamanie w Polsce praw człowieka (średnia wysokość ok. 4,000 zł.) mimo, że jako przywilej w PRL nigdy nawet nie płacili na nie składek, a tylko grupce dotąd pozostawionych samym sobie ich ofiar tym, którzy walczyli z nimi o wolność proponować łaskawie doraźną jałmużnę w pomocy społecznej?
W wolnej Polsce raczej trzeba by odwrócić te role, czyli przestępczy aparat komunistycznej dyktatury powinien być pozbawiony państwowych świadczeń, a  jeśli chcą czegoś więcej mogą szukać wsparcia w opiece społecznej, ciesząc się przy tym, że nie pokutują za swoje przestępstwa w więzieniach. Natomiast do państwowych dożywotnich świadczeń w wolnej Polsce szczególne uprawnienia mają wszyscy bohaterowie walki o jej wolność.
Jakimi więc racjami kierują się dzisiejsi politycy polscy, którzy tolerują zły stan rzeczy rodem z PRL?

9.
Projekt ustawy senatorów PO nie spełnia elementarnych zasad ludzkiej sprawiedliwości i przyzwoitości. Nie ma poparcia w środowiskach działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych w PRL. Takim powszechnym poparciem tych środowisk cieszy się obywatelski projekt ustawy o statusie weterana opozycji antykomunistycznej, przygotowany i reprezentowany przez ich przedstawicieli. Dlatego to ten projekt powinien być poddany pod rozwagę i do szybkiej dalszej pracy polskich parlamentarzystów, jeżeli nie jako jedyny godny uwagi, to przynajmniej jako konkurencyjny materiał wyjściowy wobec zgłoszonego projektu senatorów PO.  
Alternatywne koszty obywatelskiego projektu
ustawy i skąd wziąść środki na realizację proponowanych w nim uprawnień?
Trzeba tutaj najpierw raz jeszcze powtórzyć myśl przewodnią co do zasad elementarnej sprawiedliwości i przyzwoitości - jeżeli państwo polskie dzisiaj ma środki na wypłacanie dożywotnich sowitych emerytur i inne świadczenia dziesiątkom tysięcy wrogów niepodległego bytu tego państwa, to tym bardziej musi mieć środki na realizowanie ustawy o godnych świadczeniach dla wszystkich bohaterów walki o wolność, którzy dotąd za poniesione przez siebie ofiary nie mają żadnych uprawnień ustawowych, nieraz nie mają nic, a inni otrzymują wynagrodzenia, emerytury i renty zaniżone z powodu prześladowań w PRL.
W projekcie obywatelskim ustawy jedynym bieżącym kosztem dla budżetu państwa jest propozycja specjalnej renty honorowej dla osoby, która uzyska status weterana opozycji antykomunistycznej. Jakimś kosztem jest również propozycja nieodpłatnej pełnej opieki medycznej i koszt leków dla osoby uprawnionej. Inne świadczenia zamiast pieniędzy, podobnie jak w II Rzeczypospolitej, mogą być zamienione na równowartość darowizny w dobru natury lub innych dóbr materialnych będących własnością skarbu państwa, albo mają charakter pewnych ulg w korzystaniu z określonych świadczeń.  
Proponowana w projekcie kwota renty w wysokości 1500 zł miesięcznie nawet dla 20 tysięcy osób uprawnionych, stanowi koszt 360 milionów w skali roku. Tymczasem na emerytury dla ponad 40 tysięcy samych funkcjonariuszy przestępczej bezpieki, budżet państwa wydaje dziś około miliard dwieście milionów zł rocznie! Wystarczy obniżyć tylko te wydatki o 360mln zł., aby za tę sumę wyplacać postulowaną rentę honorową dla 20 tysięcy zasłużonych bohaterów walki o wolną Polskę.
Budżet państwa co roku prawie jeden miliard zł płaci prywatnym i mającym świetne dochody firmom ochroniarskim i detektywistycznym, pod pretekstem zatrudniania w nich osób niepełnosprawnych. Bodajże w roku 2011 kwota ta wynosila ponad 811 milionów złotych. Na taką sumę ile tam jest takich ludzi, jeżeli w ogóle są jacyś, bo któż widuje niepełnosprawnych pracowników ochrony lub detektywów? Bez mała 100% tych firm zostało założonych przez ludzi z SB i im podobnych i zatrudnia byłych funkcjonariuszy kolegów z wysokimi emeryturami. Może więc dlatego korzystają one sprytnie z łatwego i niepotrzebnego im dofinansowania z budżetu państwa? Kwota rocznego ich dofinansowania starczyłaby więc na prawie 3 lata postulowanych wyżej rent honorowych dla zasłużonych ofiar komunistycznego państwa.
Wg. raportu NIK 18,7 miliarda zł tylko w ub. 2012r., to pieniądze stracone w wyniku błędów w instytucjach państwowych. Z tego 1,7 miliarda zł to pieniądze wydane niezgodnie z prawem. Pozostałe środki zostały zmarnowane przez niegospodarność, m.in. niepotrzebne zakupy i zawyżone ceny.
170 tys. zł miesięcznie, a ponad 2 miliony zł rocznie, budżet państwa kosztuje utrzymywanie jeszcze dzisiejszej działalności przywódcy związku przestępczego o charakterze zbrojnym w ostatnich latach PRL i Jaruzelskiego. Tylko jego"zasłużona" i już obniżona emerytura, wynosi ok. 6 tys. zł miesięcznie.
Nasze państwo tworzy specjalną ustawę i na jej podstawie chce wydawać "na opiekę" nad... 18 groźnymi przestępcami - po ich oczywiście zwolnieniu z więzienia - 340 milionów zł. Kwota ta prawie starcza na roczny koszt proponowanej w obywatelskim projekcie ustawy renty honorowej nawet dla 20 tys. uprawnionych, gdyby ich nawet tylu było.
Z ustawy z dnia 19 września 2007r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz. U. z dnia 18 października 2007r.) skorzystało zaledwie ok. 18% uprawnionych (tj. ok. 7 tys. na przewidywanych ustawą 40 tys. osób) i otrzymało zadośćuczynienie na kwotę ok. 80 milionów zł, stanowiącą ok. 11% z kwoty 700 milionów zł, jaką zabezpieczono w ustawie (dane ministra sprawiedliwości). Do wykorzystania w inny sposób pozostało więc jeszcze ok. 620 milionów zł, co starczyłoby na prawie 2 lata wypłacania proponowanej kwoty renty honorowej dla 20 tys. osób.
2 miliardy zł wyniósł koszt wybudowania jednego z czterech, najdroższego w Europie stadionu w Warszawie na Euro 2012, a teraz do jego utrzymania państwo musi dopłacać ok. 10 milionów zł rocznie. Za duże kwoty idące w setki milionów i miliardy zł, państwo wydaje na budowę autostrad i innych projektów infrastruktury kraju, na słodkie życie za licznej państwowej administracji i ekstra dla niej nagrody, olbrzymie odszkodowania państwowe sądy lekką ręką zasądzają na rzecz ludzi różnych elit, którzy otrzymują ostateczne wyroki, że nie weszli w konflikt z prawem.
Obecny projekt senacki ustawy rozważa jałmużnę rocznie ok. 26 milionów zł dla wybranej garstki weteranów opozycji antykomunistycznej, gdy tymczasem tylko za pierwsze 9 miesięcy tego 2013 roku ministerstwa rządu RP przeznaczyły ponad 47 milionów zł na nagrody dla swoich pracowników. Zaś w latach 2010-2012 na ten sam cel rządzący  wydali 330 milionów złotych.
Zagraniczne wielkie sieci handlowe w większości nie płacą w Polsce podatku dochodowego. Wszystko odbywa się zgodnie ze złym prawem. Podobnie dotyczy to reszty dużego obcego w Polsce biznesu. Zaś dominujące w Polsce zagraniczne banki nawet swoje zyski na ogół transferują za granicę do swoich centrali zupełnie bezkosztowo, itd., itp.
Można by tak jeszcze długo. Generalnie chodzi o to, że obecne państwo polskie ma pieniądze i inne środki na przyjęcie prawie o ćwierć wieku spóźnionej ustawy i realizację zawartych w niej godnych uprawnień dla ofiar komunizmu w PRL i jednocześnie bohaterów walki o wolną Polskę. Chodzi jedynie najpierw o posiadanie woli politycznej przez polityków dla jej ustanowienia oraz o zmianę zasad i priorytetów wydawania publicznych pieniędzy, pochodzących w różny sposób także z rąk wszystkich także dotąd wzgardzonych i pozostawionych samym sobie weteranów opozycji antykomunistycznej.
                                                       
Sporządzono dnia 29 września 2013r. przez zespół prowadzący obywatelski projekt ustawy o statusie weterana opozycji antykomunistycznej w osobach: Andrzej Rozpłochowski, Andrzej Sobieraj i Janusz Olewiński.

Dnia 26 września 2013 r. w Senacie spotkali się przedstawiciele Grupy Roboczej: J. Olewiński, A. Rozpłochowski i A. Sobieraj z parlamentarzystami PIS: wicemarszałkiem St. Karczewskim i posłem St. Szwedem.
Parlamentarzyści przekazali GR kopię projektu ustawy grupy senatorów PO, oficjalnie złożonego na ręce marszałka Senatu w dniu 20 września br. Oni sami też dopiero w dniu spotkania z GR dowiedzieli się o złożenym w pośpiechu tego projektu do dalszych prac ustawodawczych.
Osobą upoważnioną do reprezentowania projektu jest wicemarszałek Senatu z ramienia PO, J. Wyrowiński.
Parlamentarzyści PIS-u chcieli poznać opinię GR wobec projektu PO.
Projekt PO upokarza ewentualnych uprawnionych do ubiegania się w ośrodkach pomocy społecznej o czasową jałmużnę. Nie ma on również żadnego poparcia środowisk osób represjonowanych i jest niezgodny z art. 19 Konstytucji RP.
GR stwierdziła, że środowiska represjonowanych interesuje zgłoszenie w parlamencie obywatelskiego projektu, który ma pełne poparcie największych środowisk represjonowanych w kraju i zagranicą.
W związku z tym przedstawiciele PIS poinformowali GR, że też podjęli w miarodajnym gronie decyzję, iż przygotują drugi własny projekt ustawy. W przeciągu jednego miesiąca PIS przygotuje projektopracowany na bazie projektu obywatelskiego i przedstawi go przedstawicielom Grupy Roboczej.
Przedstawiciele GR zobowiązali się, iż w przeciągu tygodnia przedstawią  parlamentarzystom uwagi do projektu ustawy PO oraz wskażą, skąd uzyskać środki na realizację obywatelskiego projektu.
Nadmienić należy, że PO bardzo się spieszy z własnym projektem jałmużny po uzyskaniu informacji o zaawansowanych pracach zespołu nad projektem obywatelskim o weteranach.
 

TEN NUMER NIE PRZEJDZIE.
Od maja br. w sferze publicznej istnieją oficjalnie dwa projekty ustawy - mówiąc ogólnie - dla weteranów opozycji antykomunistycznej w PRL. Jeden to gotowy od początku projekt obywatelski naszego zespołu, a drugi to były najpierw luźne założenia, a potem projekt grupy senatorów PO w Senacie. Projekt obywatelski wyszedł ze środowisk weteranów opozycji i cieszy się szeroko ich poparciem w kraju i zagranicą, odmiennie od projektu senackiego, który proponują politycy.
Mimo tego, w czerwcu zespół nasz, w wyniku naszej inicjatywy i dobrej woli, dwukrotnie spotkał się w Senacie RP z twórcami projektu senackiego. Wkrótce po drugim spotkaniu, 27 czerwca poczuliśmy się zmuszeni do wydania Oświadczenia, po medialnej wypowiedzi wicemarszałka Senatu, Jana Wyrowińskiego, ponieważ ze zdumieniem stwierdziliśmy, że co innego mówił on nam na zakończenie drugiego spotkania, a co innego przeczytaliśmy 25 czerwca w dzienniku "Rzeczpospolita". Oświadczenia nie chciał jednak podpisać członek naszego zespołu, Wojciech Borowik, prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa w Warszawie. Twierdził, że jest ono podobno zbyt drażliwe pod adresem marszałka J. Wyrowińskiego, kolegi W. Borowika z SWS.
Z pełnym szacunkiem wobec marszałka, nie podzielaliśmy takiej opinii uważając, że dokument jest grzeczny, a naszym kolegom i koleżankom oraz opinii publicznej trzeba powiedzieć po prostu prawdę. Od tego momentu zespół nasz, w oparciu o ocenę sytuacji przedstawionej w Oświadczeniu, dalsze działania w sprawie projektu ustawy podejmował bez udziału Borowika.

I tak, 8 lipca w Katowicach, doszło do spotkania zespołu z przewodniczącym KK NSZZ "Solidarność", Piotrem Dudą. Wyraził on pełne poparcie dla naszego obywatelskiego projektu ustawy, bo przecież najliczniejsza rzesza weteranów opozycji, to bohaterowie "Solidarności". O projekcie i swoim dla niego poparciu mówił on już publicznie. Natomiast 12 lipca 2013r. odbyliśmy kolejne spotkanie w Senacie, tym razem z parlamentarzystami PIS, opozycyjnej i drugiej siły politycznej w Sejmie RP. W imieniu wicemarszałka Senatu Karczewskiego, przyjął nas senator Mieczysław Gil oraz dwaj posłowie, w tym wiceprezes partii, Mariusz Kamiński. Nasz projekt ustawy spotkał się z ich dużym zainteresowaniem. W związku z tym przyjęliśmy wspólną decyzję o podjęciu współpracy naszego zespołu z politykami PIS, aby na forum parlamentu w drodze dialogu, wspólnie budować poparcie dla wynikających z naszego obywatelskiego projektu ustawy rozwiązań, najbardziej bliskich środowiskom weteranów. 
Być może komuś się to nie podoba i nagle publicznie i medialnie zaczęło się brudne politykierstwo. Nieobecny do tej pory w pracy Grupy Roboczej i naszego zespołu b. działacz "Solidarności" i emigrant, współpracownik W. Borowika i warszawskiego SWS, H. Sikora ogłosił, że my rzekomo wycofaliśmy nasz obywatelski projekt ustawy do dalszej nad nim pracy. W związku z tym, zebrał on grupę kilkunastu osób, z wyjątkiem W. Borowika również w pracy nad ustawą dla weteranów dotąd nieobecnych, i na ręce marszałka Senatu RP, z ich podpisami, przesłał nowy projekt założeń do ustawy. Projekt ten, odmiennie od naszego, chociaż dopiero powstał - jest już bardziej nagłaśniany w internecie oraz innych mediach.
Mimo tego, nie byłoby w tym wiele złego, gdyby to były ich nowe i własne propozycje. Tymczasem H. Sikora z premedytacją popełnił plagiat. Jego projekt polega na tym, że głównie wziął on treści z naszego projektu i połączył je z treściami projektu senackiego, dodając kilka własnych szczegółów. Plagiat ten polega na tym, że Sikora treści z naszego  projektu przywłaszczył sobie bez naszej wiedzy i zgody, a ponadto my naszego projektu nigdy nie wycofaliśmy. Ale on musi kłamać, że wycofaliśmy, aby usprawiedliwiać czyn zawłaszczenia treści z naszego projektu.
Kłamstwem tym nakłaniał też do podpisu pozostałych sygnatariuszy plagiatu.
W związku z tym, otrzymaliśmy już niejedną negatywną opinię o osobie H. Sikory i jego działalności w minionych latach w kraju, jak i na emigracji. Właśnie stamtąd napłynęły najbardziej niemiłe oceny. Zatem apelujemy do H. Sikory - wyjaśnij i uporządkuj swoje sprawy z innymi ludźmi zwłaszcza w Australii, zanim zaczniesz występować publicznie tutaj w kraju. Być może coś jest w tym wszystkim na rzeczy, bo bezczelnie i z postawą niewiniątka, nie widzisz nic złego w popełnieniu obecnego plagiatu. Samowolne przywłaszczenie treści z cudzego dokumentu i kłamstwa pod naszym adresem - uzasadniasz... swoim "prawem do udziału w publicznej debacie, na którą my nie mamy monopolu"!
Ludziom, którzy bronią się przed Twoją niegodziwością i bronią zasad uczciwości zarzucasz, że to my staramy się Ciebie "sponiewierać i upokorzyć". Że "wsadzamy kij w szprychy własnego środowiska, a ucierpi na tym sprawa."
Wyrażamy też zdziwienie postawą w tych wydarzeniach W. Borowika. Jako członek naszego zespołu, wie on doskonale, że my naszego projektu nigdzie nie wycofaliśmy. A mimo to współdziała przy plagiacie z H. Sikorą. Wszyscy inni jego sygnatariusze, są tylko ofiarami machinacji tych dwóch panów. I wreszcie, czytając medialne dzisiejsze przekazy rzuca się w oczy, że przypisany H. Sikorze plagiat rzekomo nowej inicjatywy w sprawie projektu ustawy dla weteranów opozycji, przedstawiany jest jednym tchem jako ciąg szerszej aktywności warszawskiego SWS. Co więcej, pisze się, że z tym wszystkim nawiązali współpracę... przedstawiciele senackiego projektu ustawy!
Z naszym zespołem nie próbowano kompromisowego łączenia naszego projektu z projektem senackim. Nawet nie wspomniano o takiej możliwości, a medialnie lansowano jedynie projekt senacki. Ale oto jak królik z kapelusza zjawił się H. Sikora i w towarzystwie SWS samowolnie połączył dwa projekty w jeden, a SWS-owski pan marszałek Senatu podejmuje współpracę. W mediach szeroko się to nagłaśnia i wydaje się, że wszystko jest w porządku. Sądzi się, że samowolny plagiat zastąpił ambitny obywatelski projekt ustawy, a H. Sikora i W. Borowik zastąpili osoby naszego zespołu. Jeżeli legendę śp. Anny Walentynowicz można próbować podmienić przeszłością Henryki Krzywonos, to łatwiejszym zabiegiem wydaje się podmiana zespołu i projektu obywatelskiego ustawy autorem plagiatu. Marszałek Piłsudski określał to b. dosadnie -"Polacy to wspaniały naród, tylko ludzie k...y!". Podzielamy tę opinię również w dzisiejszej Polsce. Ten numer nie przejdzie.
Andrzej Rozpłochowski, Andrzej Sobieraj, Janusz Olewiński.                                             
 1 sierpnia 2013 r.
                                     NIC O NAS BEZ NAS.
Szanowni Państwo, mówię w imieniu autorów Obywatelskiego Projektu Ustawy dla Weteranów Opozycji Antykomunistycznej. Poza mną, w chwili obecnej mówię więc również w imieniu legendarnego przywódcy pierwszej "Solidarności" w Radomiu, Andrzeja Sobieraja oraz zasłużonego działacza "Solidarności" w Siedlcach, Janusza Olewińskiego. Natomiast zespół nasz działa w ramach Grupy Roboczej wielu środowisk weteranów "Solidarności" i opozycji, które od początku 2012r. współpracują z Instytutem Pamięci Narodowej.
Czołowe "elity" III RP z jednej strony demonstrują swój niegdyś opozycyjny rodowód, ale z drugiej nie doprowadziły do tego, aby Sejm, ze względu na specyfikę oporu wobec komunizmu, przyjął także ustawę o weteranach opozycji antykomunistycznej, w której państwo również tym bohaterom walki o wolną Polskę zaproponuje godne uprawnienia. Różne próby naprawienia tej niesprawiedliwości od lat torpedowano i grzęzły one w parlamencie bez rezultatu.
Po miesiącach pracy, w maju br. w przestrzeni publicznej pojawił się jednak pozarządowy nasz projekt ustawy. I oto, jakby w odpowiedzi na powagę naszej pracy, ruszyło coś również po stronie władzy. Powstał projekt ustawy w Senacie RP. Istnieją więc dwa niezależne od siebie projekty. Bardzo się one od siebie różnią, ale w mediach mówi się głównie o detalach projektu senackiego. Dlatego teraz przedstawiamy propozycje naszego, obywatelskiego projektu ustawy.
Po pierwsze, najpierw trzeba uzyskać status weterana opozycji antykomunistycznej. Proponujemy, aby osoba starająca się o ten status wykazała się nieprzerwaną conajmniej 12 miesięczną działalnością opozycyjną w latach 1971-1989, za którą w konsekwencji dotknęły ją określone represje, lub wyjątkowo bez represji. Nie chcemy też, aby liczono czas od roku 1957 jak proponuje projekt senacki, ponieważ np. w roku 1968 wielu esbeków i innych funkcjonariuszy komunistycznego reżimu PRL, w wyniku wewnątrzpartyjnych rozgrywek, musiało wyjechać na Zachód i teraz oni również mogliby występować jako ofiary reżimu PRL. Ponadto, po zdławieniu przez komunistów powojennego oporu zbrojnego żołnierzy wyklętych, poważne opozycyjne działania polityczne w kraju zasadniczo zaczęły się po roku 1970.

Statusu weterana opozycji antykomunistycznej nie może jednak uzyskać osoba, która stała się współpracownikiem służb komunistycznych. Orzekał o tym będzie Urząd do Spraw Kombatantów i jednocześnie proponujemy - także do spraw Weteranów Opozycji Antykomunistycznej, po uprzednim i obowiązkowym sprawdzeniu osoby w zasobach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej. Z projektu senackiego wynika zaś, że werefikacja taka może mieć miejsce, ale nie musi. Następnie każdemu, kto uzyska status weterana opozycji, bez kryterium dochodowego jak w projekcie senackim, proponujemy:

1. Dożywotnią i comiesięczną rentę weterana, w wysokości połowy średniej płacy krajowej.      Przyjęliśmy kwotę 1800 zł. Renta ta przysługuje niezależnie od innych osiąganych przez  weterana dochodów, ma podlegać stałej rewaloryzacji oraz być wolna od wszelkich obciążeń    składkowych i podatkowych. Projekt senacki proponuje zaś zasiłek 800 zł tylko na jeden rok i dla osoby, której obecny dochód miesięczny wynosi ok. 850 zł (brutto). Kto ma więcej dla tego nie ma nic. Co  roku trzeba też udowodnić niepodwyższony limit dochodu, jeżeli zasiłek chce się dalej otrzymywać.
Jednocześnie projekt senacki proponuje staranie się o powyższą jałmużnę przez pomoc społeczną, co dla zasłużonych bohaterów jest upokarzające. Dlatego w naszym projekcie jest, że rentę wypłaca Urząd do Spraw Kombatantów i Weteranów Opozycji.
Co jest również ogromnie ważne - w przypadku śmierci weterana, przyznana renta jest wypłacana dożywotnio współmałżonkowi pod warunkiem, że współmałżonek takiej renty nie posiada i że nie był współpracownikiem służb komunistycznych.
2. Jednorazowe zadośćuczynienie finansowe w wysokości 20 tysięcy zł za każdy miesiąc pozbawienia wolności dla osoby, która była z powodów politycznych więziona; a więc internowana, skazana wyrokiem i przetrzymywana w areszcie bez wyroku. O zadośćuczynienie to nie trzeba się starać - jak dotąd - na drodze sądowej, ale automatycznie wypłacałby je Urząd ds. Kombatantów i Weteranów Opozycji Antykomunistycznej. Jednakże kwota ta musi być pomniejszona o już uzyskane dotychczas zadośćuczynienia. Jednocześnie ogromnie ważne -proponujemy, że za zgodą stron, zamiast pieniędzy - państwo może przyznać na własność jakieś dobro w naturze będące własnością Skarbu Państwa.
3. Jednorazowe zadośćuczynienie finansowe w wysokości nie mniejszej niż 100 tysięcy zł dla     małżonka lub rodziców, albo rodzeństwu osoby skrytobójczo lub w wystąpieniach zbiorowych         zamordowanej z pobudek politycznych, związkowych i religijnych, w tym osób duchownych,       według wykazu Instytutu Pamięci Narodowej.
Na poczet należnego zadośćuczynienia zalicza się dotychczas otrzymane z tego tytułu zadośćuczynienie lub odszkodowanie. Ponadto, zamiast pieniędzy, można również przyznać dobro w naturze będące własnością Skarbu Państwa.

4. Poza kolejką, dożywotnią i bezpłatną, czyli wolną od opłacania składki, pełną opiekę zdrowotną i medyczną w publicznej służbie zdrowia.
5. Przy ustalaniu prawa do i obliczaniu wysokości emerytury i renty - zaliczenie także do okresu składkowego i to w wymiarze podwójnym - okresu pozostawania bez pracy na skutek wyrzucenia lub zwolnienia z niej z powodów politycznych,a takżeza okres pracy w konspiracji oraz za okres internowania, uwięzienia po wyroku lub aresztowania - według wskaźnika 2,6% średniej płacy krajowej brutto. Według tych nowych zasad, ZUS musi przeliczyć wszystkim także dotychczasowe ich emerytury i renty.
6. Wybudowanie lub utworzenie Domów Weterana, a uprawnionymido zamieszkania w nich w pierwszej kolejności byliby weterani samotni, niezdolni do samodzielnego zamieszkiwania ze względu na zły stan zdrowia i wymagający stałej opieki.
7.  Przejście na emeryturę w wieku 60 lat dla kobiet i 62 lat dla mężczyzn, bez względu na ilość  dotychczasowych lat pracy.
8. Zwiększenie urlopu wypoczynkowego o 5 dni roboczych dla osób pozostających w stosunku  pracy, jeżeli dotychczasowy wymiar urlopu nie przekracza 26 dni roboczych w ciągu roku.
9. Dożywotnią 50% ulgę na przejazdy i przeloty wszelkimi środkami zbiorowej komunikacji krajowej każdej klasy w granicach Rzeczpospolitej Polskiej.
10. Dożywotnią 30% ulgę z tytułu kosztów energii elektrycznej, wody i gazu w jednym stałym miejscu zamieszkania.

11. Dożywotnie zwolnienie z opłat abonamentu RTV.
12.  Weterani są zapraszani jako specjalni goście honorowi przez władze państwowe i samorządowe na oficjalne święta i inne uroczystości, dotyczące spraw niepodległego bytu państwa polskiego.
13. Pogrzeb weterana na koszt Skarbu Państwa w uroczystej oprawie honorowej, jeżeli rodzina
nie  zdecyduje inaczej.
14. Każdej osobie, która uzyska status weterana opozycji, należny jest Krzyż Wolności i  Solidarności.
Nasz Obywatelski Projekt Ustawyjest ambitny i odważny, ale nie jest projektem z kosmosu. Podobne uprawnienia bohaterom walki o wolną Polskę zapewniła przecież międzywojenna i biedna II Rzeczpospolita. Projekt nasz cieszy się poparciem wielu środowisk weteranów opozycji w kraju i na emigracji. Będzie się nim cieszył nawet, gdyby tylko najważniejsza część jego propozycji znalazła się w przyjętej przez Sejm ustawie.
Dlatego nasze propozycje są materiałem do negocjacji nad kształtem ustawy w Sejmie. Proponujemy jedynie godne uprawnienia na miarę bohaterstwa i zasług ludzi, których ustawa miałaby objąć.
Szanowni Państwo, przepraszamy Was za ciężkie życie w dzisiejszej Polsce. Ale jednocześnie chcemy powiedzieć, że ta Polska nie do końca jest tym, czym miała być także w naszych dążeniach i w dążeniach olbrzymiej większości zniszczonych walką weteranów antykomunistycznej opozycji. Oni robili wszystko aby było inaczej. Jak wcześniej żołnierze wyklęci, którzy przed nami, nawet z bronią w ręku nie dali rady. Jeżeli uda się, aby Sejm przyjął ustawę z godnymi uprawnieniami dla wszystkich zasłużonych weteranów opozycji antykomunistycznej zanim oni umrą, to jest nadzieja, że historia się nie powtórzy , a dzisiejsze młode pokolenia Polaków zamiast z niej uciekać, dokończą dzieła zbudowania Polski naprawdę wolnej. Polski sprawiedliwej i z szansami na dobre życie dla całego narodu, ponieważ będą wiedziały, że walka o te wartości ma sens i jest doceniona.
W ostatnich dniach do sporu między autorami projektu w Senacie RP, a naszymzespołem o właściwy kształt ustawy, włączyła się nowa, dotąd nieobecna w tej pracy grupa byłej opozycji w PRL. Zamiast projektu własnych propozycji, podstawą ich działania jest jednak zawłaszczenie ważnych treści z naszego projektu bez naszej wiedzy i zgody. Tylko głupiec mógłby uważać, że nie wywoła to reakcji z naszej strony. Dlatego inicjator tego pomysłu klamliwie twierdzi, że my rzekomo nasz projekt wycofaliśmy do dalszych prac.

Zamiast solidarnie się wspierać w popieraniu obywatelskiego projektu ustawy, podjęto niejasne i dziwne działanie. Daliśmy temu wyraz w oświadczeniu pt. "Plagiat Wybitnych Działaczy", ale dalszego kontynuowania tego chorego sporu w naszych szeregach nie podejmujemy. Byłby on na rękę tym, którzy potrzebują nowego pretekstu, aby w dalszym ciągu potrzebnej ustawy dla weteranów opozycji nie uchwalić, a w mediach może przekonywać - zobaczcie, zamiast się wspierać, tylko się kłócą. Zostawmy ich więc i nie zajmujmy się nimi więcej, mamy bowiem kryzys i inne bieżące problemy...            

W imię odpowiedzialności za właściwe działanie państwa, prosimy i apelujemy do wszystkich polityków ponad partyjnymi podziałami - zróbcie wszystko, aby jak najszybciej przyjąć spóźnioną i jak najlepszą ustawę dla weteranów antykomunistycznej opozycji. Przyjmijcie ją dla ich dobra, bo dobro tych weteranów służy dobru Ojczyzny i jest sprawą b. ważną. Ważniejszą również od ambicji naszego zespołu i od ambicji każdej grupy i organizacji. Oszukiwane i rozgoryczone środowiska weteranów opozycji jednak też już projekt ustawy przygotowały, więc pracujcie nad ustawą we współpracy z projektem obywatelskim, według starej zasady, że -nic o nas bez nas.

Plagiat „Wybitnych” Działaczy.
25 lipca 2013r. dziennik "Rzeczpospolita" poinformował, że kilkunastoosobowa grupa m.in. czołowych działaczy pierwszej "Solidarności" i opozycji w PRL - przesłała na ręce marszałka Senatu RP, B. Borusewicza, jakieś - "założenia do ustawy o statusie weterana opozycji demokratycznej wobec PRL w latach 1957-1989". Może i nie byłoby problemem, że władzy przekazano nowe i własne propozycje dla oczekiwanej ustawy, chociaż może dziwić, dlaczego koledzy nie budują silnego poparcia dla jednego, istniejącego już obywatelskiego projektu? Trochę też dziwi, dlaczego jednoznaczne pojęcie opozycji antykomunistycznej w naszym projekcie, zastąpiono ulubionym tylko w części środowisk, terminem opozycji demokratycznej oraz - zmieniono okres lat, w jakich status weterana należy rozpatrywać. W roku 1968 wielu esbeków i innych członków aparatu komunistycznego PRL, w wyniku wewnętrznych między komunistami rozgrywek, wyjechało na Zachód i teraz, wg. takiej propozycji, oni pewnie również mogliby się starać o świadczenia jako ofiary reżimu PRL...
My się na to nie godzimy!
Najważniejsze są jednak kulisy i treść wyżej wymienionej inicjatywy. Jej autorem jest Henryk Sikora z Warszawy. Organizując dla niej poparcie informował on osoby, które ją podpisały, że Andrzej Rozpłochowski (!) wycofał rzekomo obywatelski projekt ustawy! Nie jest to prawdą. Nie uczynił tego ani sam Rozpłochowski, bo nie mógł by tego uczynić, ani zespół autorów projektu. Na początku miesiąca lipca z przyczyn formalnych, wstrzymaliśmy jedynie zbieranie podpisów pod Apelem poparcia dla projektu ustawy. Kuriozalna jest także treść nowo powstałego dokumentu. Jego najważniejszą część stanowią: preambuła oraz część zapisów z... obywatelskiego projektu ustawy, wzięte bez wiedzy i zgody naszego zespołu, który ten projekt opracował i reprezentuje!
Jako uzupełnienie, wkomponowano do tekstu także pewne zapisy z - projektu PO w Senacie. Mamy nadzieję, że również bez ich wiedzy.
Przyjmujemy więc, że samozwańczo dokonano plagiatu dwóch oficjalnych projektów, które mają swoich autorów i reprezentantów, a podpisała to grupa częściowo znanych osób. Okazało się, że między nimi jest również ... członek naszego zespołu, prezes SWS Wojciech Borowik. Czy ludzie Ci nie mają świadomości, co zrobili? Czy są tak naiwni, czy też tak wyrachowani, że może w nadziei na jakieś oczekiwania(?) - nie myślą o poczuciu przyzwoitości, a w przypadku W. Borowika nawet o elementarnej lojalności? Być może są poufne ustalenia między inicjatorami pomysłu, a politykami, których celem jest - próba zdeprecjonowania w oczach opinii publicznej i przejęcia przez innych wartości obywatelskiego projektu ustawy oraz odsunięcia naszego zespołu od wpływu na dalszy bieg wydarzeń?
Zapewniamy, że nikomu się to nie uda.
A ponadto, jest nam zwyczajnie przykro, że pojawiły brudne gierki i politykierstwo, zamiast solidarnie służyć wspólnej sprawie - aby państwo przyjęło spóźnioną już o 24 lata ustawę dla wszystkich bohaterów zasłużonych w walce o wolną Polskę, która bez upokorzeń i dzielenia zapewni im godne uprawnienia oraz, aby stało się to jak najszybciej. Bo bohaterowie Ci - w swojej podstawowej liczbie - są wyniszczeni walką, biedni, wykluczeni i coraz szybciej odchodzą nie wierząc, że dożyją ze strony państwa chociaż odrobiny wdzięczności i zadośćuczynienia.
Andrzej Rozpłochowski, Andrzej Sobieraj i Janusz Olewiński - to również ojcowie założyciele i czołowi działacze pierwszej "Solidarności", w imieniu Grupy Roboczej wielu Stowarzyszeń i innych środowisk weteranów "Solidarności" i opozycji antykomunistycznej.                      
                               
29 lipiec 2013


SprawozdanieGrupyRoboczej                                                                      
    22 lipca 2013 r.
Jednak senacki projekt ustawy, choć jest krokiem we właściwą stronę, budzi rozczarowanie w zasadniczych środowiskach weteranów opozycji, jako zbyt minimalistyczny i proponujący tylko czasowe świadczenie finansowe wyselekcjonowanej grupce najbiedniejszych weteranów wg. nędznego kryterium dochodowego, a ponadto możliwość uzyskania tego świadczenia oferuje się w ramach upokarzającego dla osób zasłużonych systemu opieki społecznej. Nie takiego rozwiązania ustawowego ze strony państwa oczekują Ci, dzięki których wieloletniemu poświęceniu i ofiarom państwo to istnieje.
O problemie pozostawionych samym sobie bohaterów walki o wolną Polskę, czyli najczęściej ludzi ze zrujnowanym zdrowiem, karierą zawodową i dorobkiem materialnym, na tle   świetnie ustawionych ich komunistycznych oprawców, obdarowywanych przez państwo hojnymi emeryturami i innymi świadczeniami, coraz więcej mówi się również w mediach oraz pisze na łamach prasy. Jednakże w mediach głównego nurtu mówi się na ogół mało przychylnie, albo wręcz kwestionuje się prawo weteranów opozycji antykomunistycznej do ustawy i przyznania im przez państwo jakichkolwiek uprawnień - audycja "Tak jest" w TVN24 19 lipca 2013r.
Natomiast wśród czołowej prasy, pozytywnie wyróżniają się publikacje w "Rzeczpospolitej", która pisze zarówno o projekcie senackim jak i o projekcie obywatelskim ustawy, obiektywnie ukazując kto co proponuje oraz racje stron. Dziwi nas jednakże brak podejmowania tego niezwykle ważnego tematu zasadniczo przez pozostałe tytuły gazet i pism tak lewicowych, jak i uchodzących za prawicowe. Tego kłopotliwego milczenia nie rozumieją od lat coraz bardziej wątpiący w sprawiedliwość weterani opozycji antykomunistycznej. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.
Mamy za sobą dwa spotkania z wicemarszałkiem Senatu z ramienia PO; 5 i 18 czerwca 2013r., które jednakże nie przyniosły konkretnego i praktycznego zainteresowania się naszym projektem ustawy. Nie mamy też żadnej reakcji ze strony kancelarii marszałka Sejmu oraz klubów parlamentarnych Sejmu RP, a wszędzie tam złożyliśmy obywatelski projekt ustawy18 czerwca 2013r.
8 lipca 2013r. w Katowicach, doszło do spotkania dwóch członków zespołu: A. Rozpłochowskiego i A. Sobieraja (J. Olewiński nie mógł uczestniczyć w spotkaniu) z przewodniczącym KK NSZZ "Solidarność", P. Dudą. Przewodniczący wyraził pełne poparcie dla naszego obywatelskiego projektu ustawy oraz zapowiedział przedstawienie propozycji poparcia naszych starań na forum Komisji Krajowej związku.
Jednocześnie, 12 lipca 2013r. w Senacie RP odbyliśmy kolejne spotkanie z politykami, tym razem z senatorem i posłami PIS. Nasz projekt ustawy spotkał się z dużym zainteresowaniem, w wyniku którego podjęliśmy decyzję, że senatorowie i posłowie PIS, po zapozniu się z przekazanym im obywatelskim projektem ustawy, rozważą próbę podjęcia własnych działań w parlamencie na rzecz projektu ustawy wobec polityków z innych ugrupowań, albo przy braku powodzenia na tym kierunku rozważą wystąpienie z tym projektem w Parlamencie jako swoim.
Jako zespół, który przygotował projekt ustawy uważamy, że od naszych ambicji personalnych ważniejsze jest dobro sprawy, aby satysfakcjonujące środowiska weteranów opozycji propozycje ustawy miały jak największe szanse powodzenia. W zaistniałej sytuacji było też konieczne nie podejmowanie w tej chwili dalszej akcji zbierania podpisów pod Apelem poparcia naszego projektu ustawy.
Andrzej Rozpłochowski
Andrzej Sobieraj
Janusz Olewiński    
Zespół nasz opracował i propaguje obywatelski projekt ustawy o możliwości uzyskania statusu weterana, a następnie uzyskania pewnych uprawnień dla weteranów opozycji antykomunistycznej w PRL. Zrobiliśmy to i robimy w imieniu Grupy Roboczej różnych środowisk b. opozycji antykomunistycznej z terenu całego kraju, które w ramach konferencji od półtorej roku współpracują z Instytutem Pamięci Narodowej. Możemy śmiało przyjąć, że dzięki tej zdeterminowanej pracy naszego zespołu, nad własnym projektem ustawy w bardzo przyspieszonym trybie pracuje grupa senatorów PO, a także o całym problemie coraz szerzej mówi się w mediach.
 
  Dzisiaj stronę odwiedziło już 107454 odwiedzającyosób.  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=